BLOG ZAWIESZONY
NIE USUWAM NA PROŚBĘ CZYTELNIKÓW

21 lutego 2018

wervuio.blogspot.com

Bez owijania w bawełnę, mam dosyć. I nie obchodzi mnie, co Wy o tym myślicie. Na chrysi nie pojawią się już posty, a jeśli ktoś chce mnie jeszcze gdzieś zobaczyć, proszę, jest succul3nt, jest... właśnie. Nie umiem zrezygnować z blogowania o pracach, ale nie mogę już robić tego tutaj. Za dużo złych wspomnień.
Jeśli więc ktoś chce jeszcze coś o mnie usłyszeć, zapraszam. Jeśli nie - bez łaski. Możecie mnie obrażać, hejtować, próbować przekonać, żebym tu została... ale to się nie stanie. Nie w tym życiu.
No to elo :v

PS. wcale nie chciałam, żeby koniec chrysi wyglądał w ten sposób. ani żeby nadszedł tak szybko. jednak, no cóż, "bywa".
PPS. brzmi chamsko, niestety wiem.

19 lutego 2018

Minął miesiąc

Ohayo.
Miesiąc temu pojawił się tu ostatni wpis. Cóż. Część z Was widać moja nieobecność zdziwiła, wnioskuję po pytaniach m.in. na asku. Rozumiem. Za to inni, możliwe że z przyzwyczajenia, może z innych powodów [nie wnikam :v] nie próbowali nawiązać ze mną kontaktu. To też rozumiem.
Czemu zniknęłam? Czy to przez drugi blog? Co ze mną? Czy skończyłam z blogowaniem, z chrysi? Najprostsza odpowiedź to "nie wiem". Ale Wam to pewnie nie wystarczy.

19 stycznia 2018

Patrząc w przyszłość

Hejka. To raczej jeden z tych postów, które nic wiele nie wnoszą - oprócz informacji. Ostatnio jestem trochę [no dobra, bardziej niż trochę] przeziębiona, a zatem siedzę w domu i oprócz kurowania się mam czas na rozmyślanie.
W tym o czymś, o czym w tym wieku myśli prawie każdy. A raczej od każdego się tego wymaga.
Jestem już w liceum, zaczęło się w mojej szkole drugie półrocze. Czy idzie mi dobrze? Powiedzmy, że mogło być gorzej. Ale lepiej też.

12 stycznia 2018

Prace z końca 2017

Ahh ten tytuł. Ta poezja. Tyle treści.
Nie ma to jak obiecać jakiś wpis tydzień temu, ale nie chcieć nic zrobić w jego kierunku. Chociaż nie... w sumie to załadowanie zdjęć na kompa chyba mogę zaliczyć :v [ostatnio wielbię ten emotek, tak jakby co] jaką wymówkę sprzedam Wam tym razem? W sumie to żadną, nie tylko w mojej szkole półrocze się kończy i jest ogólnie kocioł jak chodzi o oceny.
Z tego powodu też nic ambitnego nie mam - oprócz kilku prac, które zrobiłam jeszcze w 2017 [to brzmi jakby było bardzo temu, ale nie jest].

29 grudnia 2017

Święta... i Nowy Rok

Jest w sumie grubo po świętach. No dobra, nie aż tak grubo.
Ale wpis mógłby być wcześniej... czemu jednak jest teraz? Odpowiedź na to pytanie nie wymaga jakichś nadzwyczajnych umiejętności czy wiedzy na mój temat - jestem leniwa. Czemu ten wstęp jest taki dziwny? Bo skończyły mi się pomysły, i niezbyt wiem, jak to ująć. W skrócie będzie trochę o świętach, trochę o tym, co dostałam... a, i jeszcze dość sporo jak na mnie zdjęć.

23 grudnia 2017

Winter has come - Q&A #9

Nie jestem pewna co do numerku tego Q&A, ale niech będzie jak jest, jeśli kiedyś się z tym ogarnę wszystko popoprawiam. Jak wiecie, jakiś czas temu przy okazji posta z podsumowaniem ankiety dotyczącej zdania czytelników na temat chrysi [która pojawiła się przy uczczeniu 100 000. wyświetleń] poprosiłam Was o pytania do Q&A, i jak zwykle nie zawiedliście mnie - otrzymałam blisko 60, i postaram się w miarę swoich możliwości na nie szczerze odpowiedzieć.
Jako przerywnik tradycyjnie będą zdjęcia, tym razem jednak tematycznie do pory roku [wczoraj był pierwszy dzień zimy] - zimowo, mimo że u mnie śniegu akurat nie ma [ale zrobiłam fotki kilka tygodni temu, żeby się przygotować].

21 grudnia 2017

Co nowego na ll?

Nawet nie wiem, jak dobrze to zacząć :') o ll na tym blogu było... aż za długo, jednak obok tego, o czym mnie poinformowano wczoraj, po prostu nie mogłam przejść obojętnie. Zdaję sobie sprawę że ten post to skok na wyświetlenia, możecie tak sobie o nim myśleć, mam jednak szczerą nadzieję, że to już mój ostatni wpis dotyczący lilla lou na chrysi [i w życiu], bo sprawa naprawdę mnie denerwuje i nie jest dla mnie niczym przyjemnym. [22.12.17 edit]