Samotnia

Wspinałam się po stromych schodach do swojego pokoju w EAWC. Potrzebowałam się odrobinę wyciszyć. Podróże w czasie to moja specjalność, jednak w tej chwili potrzebowałam czegoś innego.
Niektórzy uczniowie, za pozwoleniem nauczycieli, mogą posiadać portal do dowolnego miejsca, oczywiście z o pewnymi wyjątkami. Ja portal mam. Prowadzi nie jak przeważnie u innych do restauracji czy domów rodzinnych, ale wprost do mojej kryjówki. To znaczy nie aż tak wprost, bo w tym wypadku każdy wiedział by, gdzie to jest.
Otworzyłam drzwi do pokoju i rzuciłam okiem na puste łóżko. Normalni ludzie mieszkają po dwie, czasem nawet trzy osoby. Ja jestem sama. Miałam dzielić pokój z Frankie, ale tyle osób chciało z nią mieszkać, że z "żalem" pogodziłam się z informacją o  zmianie tej decyzji. Wolę samotność od jej towarzystwa.
Podeszłam do ściany i odsunęłam kotarę, kryjącą za sobą przejście do innego wymiaru.
Portal wygląda trochę jak lustro ścienne. Ma trochę eliptyczny kształt, tylko, w przeciwieństwie do luster, nie widać w nim odbicia patrzącego, a widok na miejsce, gdzie przenosi.
Dotknęłam tafli portalu, który zafalował jak woda. Zrobiłam krok do przodu i poczułam się tak, jakbym zanurzyła się w jeziorze. Po chwili jednak stałam na wilgotnej trawie pośrodku polany przed lasem,  całkiem sucha. Za mną falował w powietrzu obraz mojego pokoju w EAWC. Nie bez powodu wybrałam właśnie to miejsce.
Ruszyłam przed siebie w dobrze znanym kierunku.
     

Komentarze