30 lipca 2016

Orto, dedyki i inne takie

Hej.
Dzisiaj miało nie być posta, chyba że późno [jak informowałam parę osób...i już tłumaczę, że nie miałam siły dodawać infa ze posta może nie być, bo w sumie wtedy by się pojawił...czemu więc nie napisałam o tym na forum? Bo nie wszyscy macie tam konto, więc...ech]...
[szczerze, sorry jak gif był, ale jestem trochę przyćmiona dzisiaj ;-;]

O czym teraz? Nie tylko [ale tak, o tym też będzie] o ll...

Orto, czy inaczej błędy ortograficzne...wiem, każdemu czasem się zdarza coś przekręcić, zwłaszcza pisząc dłuższy tekst, np. post na blogu czy książkę na wattpadzie [a pisząc z fona, T9 nam nie sprzyja, niestety], ale w krótkim też można się pomylić [ech, ile ja razy coś pomyliłam...]
O co mi chodzi?
Cóż...jak pisałam, jesteśmy tylko ludźmi, i możemy się mylić...jednak, coś wam powiem [może niektórych oświecę, i nie, to nie jest do konkretnych osób, i ja was nie chcę obrazić, jedynie uświadomić zanim tego pożałujecie]:
  • BLOGI. Ta, posty są różne, dłuższe, krótsze, osoby je piszące starsze, młodsze, itp...ale, czy wy [to do osób, które to robią] nie macie w domu słowników? [Poza tym, pisząc z kompa, macie dostęp do słownika w necie] Nie czytacie potem tego, co piszecie? [Ja po opublikowaniu posta wchodzę na chrysi i czytam swoje wypociny, patrzę czy nie zrobiłam jakiegoś błędu, czy słowa dobrze dobrałam...] I wreszcie, czy wasze kompy się lasują na tyle, że nie podkreślają wam ani jednego orto? [No, jeśli ustawicie język na inny niż polski, a piszecie po polsku, to prawie wszystko wam podkreśli...] Może sobie z tego nie zdajecie sprawy, ale czytanie tekstu z błędami ortograficznymi przyprawia o ból oczu, a logistycznymi o ból głowy...i mi na przykład jest trochę wstyd, jak czytam post i nie zauważę za pierwszym razem wszystkich orto, a potem dojdzie do mnie, jaki głupi błąd zrobiłam...ale może to ja jestem jakaś dziwna ;-;
  • LL. Ech, o tym by chyba książkę [a raczej kilkudziesięciotomową encyklopedię] napisał...ale teraz [chyba już o tym pisałam, a zresztą...nie ważne] zajmę się jedynie błędami...i ja WIEM, że jesteście w różnym wieku, że T9 nie współpracuje i inne takie, no ale proszę was...opis pracy ma określony rozmiar, więc te kilkanaście słów, które w nim umieścicie, warto przed dodaniem pracy przeczytać jeszcze raz, nie wiem, wrzucić do Worda, żeby błędy sprawdzić [czy, jak w przypadku Worda, żeby komp sprawdził błędy za was], a jeśli tego nie zrobicie, i dodacie opis z błędami, od czego są komentarze, możecie tam błędy poprawić...a jakie błędy najbardziej denerwują? Ech...mnie [was może coś innego] denerwuje brak interpunkcji lub złe jej zastosowanie. Macie tutaj przykład: opis pracy brzmiał [lub brzmi nadal, ale sorry, nie mam jak sprawdzić...] chyba 'coś-tam-coś-tam Podoba wam się. coś-tam-coś-tam'


Serio, może i byłam wredna, ale ludu...tyle razy widziałam ten błąd, i miałam po prostu dość. Bo co to, narzucanie woli? Czy może stwierdzenie faktu?

Teraz o 'dedykach'. Jeśli ktoś nie wie, to jest to popularny [na ll] skrót od słowa 'dedykacja', i polega na zadedykowanie komuś pracy [na czyjąś prośbę lub bez okazji]. I teraz...niektórzy myślą błędnie, ze pisze się 'dedykt' [wgl, co to za słowny twór? Dedykt...to brzmi jak dyktowanie czegoś, czy mam jakieś omamy?], co jest...nie mam pojęcia, skąd wam się to wzięło, ale brzmi głupio i dziwnie [przynajmniej według mnie] ;-;
Wiecie, ja wiem, to może [może dlatego, że mi wcale nie jest miło jak dostanę pracę chyba tylko za to, że jestem tą całą MP, i jakby ktoś nie wiedział, na shit mi ten głupi tytuł ;-;] jest miłe, jak ktoś wam coś dedykuje...i proszenie o dedyk jest dopuszczalne, ale proszę [i tak żadna z tych osób tego nie przeczyta...a szkoda] was, zachowajmy jakąś uprzejmość...

'[...] zrobisz dedyk'
'mogę dedyka ? plisss, nigdy nie dostałam :''''''(((('
'jeśli przyjmujesz zamówienia, to poproszę to i to'

No wiecie co...to jest niekulturalne i może pomyślcie, czy osoba, którą o dedyk prosicie, ma na takie spełnianie zachcianek czas...a jeśli przyjmie 'zamówienie', to dopytywanie się o stan pracy, czy już gotowe itp., jest bezczelne...
A jeśli ktoś prosi, a ktoś odmówi zrobienia, to jest czasem gigantyczna obraza majestatu od strony proszącej...chociaż, może trzeba to napisać wielkimi literami, ale
PROŚBA NIE JEST ROZKAZEM, I NIE MUSI BYĆ SPEŁNIONA,
i zapamiętajta to ;-;

Ja osobiście nie lubię [żeby nie powiedzieć nienawidzę] robić dedykacji na życzenie, tym bardziej jest to dla mnie nieprzyjemne, jeśli osoba zażyczy sobie dany temat pracy...więc, jak pisałam pod tą pracą, od pewnego czasu robię tylko i wyłącznie dedykacje dla osób, które lubię lub które coś dla mnie znaczą [hm, to to samo ;-;], więc możecie sobie darować proszenie mnie, bo pracy wam i tak pewnie nie zrobię, a jeśli będziecie uparci lub nie mili, to macie gwarancję blokady itp. ;-;
A przyjmowanie dedyków...już pisałam, głupio mi, jak ktoś daje mi dedykację tylko za tytuł...o wiele milej mi przyjąć pracę od kogoś, kogo choć trochę znam i lubię...


Ech, chyba kolejny dziwny wywód skończyłam...

Ni mo speeda, jest wideo +Vixenne [znów cię wyręczę, wbijajcie na jej kanał na yt]



Ech, skomentuje ktoś? [Hm, to nie jest żadne żebranie, i tak ktoś komentuje...chyba]


4 komentarze:

  1. no, dedykty są wpieniające ;-; i to pomijanie jakichkolwiek znaków interpunkcyjnych...*i nagle nie masz pojęcia o co chodzi autorowi*

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh...Niektóre rzeczy serio wkurzają....Mi kiedyś jakieś dziecko pisze ,,podaj mila,bo chce robić z Tobą bloga" no masakra...A czy JA chcę?
    ~Beatka

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie nic tak nie wkurza jak błędy w miejscach gdzie PODKREŚLA na czerwono -_- Można nerwicy dostać. Mnie też wkurza jak nie rozpoczynają zdania z wielkiej litery... Ale chyba tylko minie ;^;
    .
    .
    .
    O i następna suba dostanie hehehe xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta ... Wkurzający jest ten brak interpunkcji ;_; ~~ Jakieś dziecko do mnie kiedyś pisze " zrobisz mi dedyka " ~~ to, to ... rozkaz był? Czy coś? Bo ja nie wiem. ;-; ~~ Jakby w szkole lekcje Polskiego były na nic... Heh, fajny filmik ^^

    CeReeL ~~

    OdpowiedzUsuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję