12 lipca 2016

REGULAMIN CHRYSIRIDII

Hej ^^
To, o czym piszę teraz, jest takim jakby regulaminem chrysi, zbiorem pewnych informacji, wskazówkami, jak się po blogu poruszać, co wypada tu a co nie...liczę, że post waz zainteresuje, i niektórzy zaczną się do paru reguł stosować, oraz dowiecie się, czemu niektóre rzeczy są takie a nie inne.




Dobra, zacznijmy od regulaminu...informacji...ech, żeby to wszystko miało ręce i nogi...
  • POSTY. Posty piszę [póki co] tylko i wyłącznie ja. Poruszane przeze mnie tematy są mam nadzieję ciekawe, i rzadko kiedy inspiruję się czyimś postem z innego bloga, a jeśli już, to o tym piszę albo na początku, albo w rozwinięciu posta. Tak, zawijam posty, ale to nie dlatego, że chcę wbijać wyświetlenia na zasadzie 'ile osób przeczyta post po rozwinięciu', tylko po prostu [bez obrazy] mnie osobiście męczy to, jak na niektórych blogach post jest w całości...rozumiem, można czytać nie rozwijając go, ale przy szukaniu czegoś na takim blogu, zwłaszcza, jak posty są długie, brak zawinięć denerwuje. Ale wracając do chrysi...w postach pokazuję wam moje zdanie, z którym możecie się zgadzać lub nie, ale jeśli się nie zgadzacie, liczę na popartą sensownymi argumentami wypowiedź, a nie na klasyczny hejt [więcej o tym niżej]. W postach staram się nie obrażać nikogo, jeśli nie zostanę obrażona wcześniej [tj. nie będę cię 'obrażać' jeśli ty mnie nie obrazisz]. Jedynymi osobami, które traktuję bez szacunku, są hejterzy, i tylko ich świadomie obrażam.
  • ZDJĘCIA. Większość [o ile nie wszystkie] zdjęć na blogu wykonuję sama, i zdaję sobie sprawę, że profesjonalne to one nie są, ale póki co chyba wystarczają. Nie, nie mam lustrzanki czy innego aparatu, a zdjęcia robię telefonem z aplikacją do robienia selfie [ta, fajne są te apki].
  • KOMENTARZE. Posty komentujecie wy, oraz ja, gdy przyjdzie taka potrzeba. Tak, wiem, coś mam źle z komentarzami i nie można na nie odpowiadać, dlatego tak bardzo zależy mi, abyście się jakkolwiek podpisywali pod wypowiedziami, gdy piszecie z anonima [może to być nick na ll, twoje imię lub to, jak chcesz żebym się do ciebie zwracała...i nie podpisujcie się nie swoim nickiem ;-;]. Tak jak już wspominałam, jeśli nie zgadzasz się ze mną, lub po prostu masz inne zdanie, możesz je śmiało wyrazić w komentarzu, ale błagam was, ja to zdanie uszanuję, jeśli będzie jakoś logicznie uzasadnione, poprzesz je swoimi argumentami [innymi niż 'bo tak' czy 'bo jesteś głupia'], i uszanujesz też moje zdanie. To, jak sformułujesz komentarz, też się liczy. W zakładce MÓJ NIEZBĘDNIK ktoś napisał 'Kup se prismacolory' ~ opublikowałam ten komentarz, bo to nie jest hejt, ale...nie wiem, według was ja albo jestem jakąś rozpieszczoną księżniczką, która może zrobić słodkie oczka do rodziców, a ci jej kupią con sobie zamarzy, albo śpię na kasie, bo mam już Polychromosy, poza tym...to był rozkaz czy jak? ;-; ludzie...tak samo komentarz 'Nienawidzę LL' pod postem Podsumowanie ankiety ;-;...może jakoś nie wiem rozwiniecie te swoje myśli? Bo, mimo że taka wypowiedź hejtem nie jest, to jakoś przykładem wysokiej kultury nie świeci...serio, jak jeszcze będą się pojawiać tak sformułowane komentarze czy prawie rozkazy, to po prostu przestanę je publikować [a, do tych, co mogą sobie pomyśleć, że publikowałam je, żeby mieć dużo komów ~ nie robiłam tego przez to, po prostu wiem, że często będąc blogerem można się spotkać z takim...hejtem-nie-hejtem, czyli komentarzem niezbyt miłym, ale jednak nie hejtem...i zwykle, gdy się go nie opublikuje, osoba, która go napisała, jest wielce obrażona i potem roni ferment, że 'ta i ta publikuje same miłe komentarze a ja jej tylko napisałam to i to'].
  • ANKIETY. To jest do wszystkich, którzy tak je uwielbiają: ja rozumiem, ankieta fajna rzecz, wypełnianie jej, odpowiadanie na pytania, potem czytanie odpowiedzi innych w podsumowaniach...ale to jest to wszystko widziane z waszej strony. Dla mnie ankieta to owszem, przyjemność, że mogę poznać wasze zdanie [szczególnie zdanie osób, które niezbyt parają się komentowaniem postów], satysfakcja, jeśli dużo osób ją wypełni, ale też męczące wymyślanie pytań, formułowanie ich odpowiednio, czytanie odpowiedzi, które czasem są hejtem w najczystszej postaci, stres, jak piszecie, kiedy będzie podsumowanie...spójrzcie na to też z mojej strony, ja jestem tylko człowiekiem...i odnoszę z każdą ankietą wrażenie, że interesują was one bardziej niż posty...a przecież tak nie ma być. Ankiety są urozmaiceniem, dodatkiem, pomocą dla mnie, żeby was lepiej poznać, a wasze komentarze typu 'rozwal już ankietę' czy 'a kiedy podsumowanie/następna ankieta?', 'już wypełniam' sprawiają, że zaczynam się skłaniać do nie robienia wam ankiet, chyba że w ważnej dla mnie sprawie...podsumować taką ankietę też nie jest łatwo, m. in. przez fakt, że pytania zamknięte, które większość z was lubi, nie chcą mi się wklejać, dlatego robię im zrzuty ekranu, potem je przycinam, i jeszcze ustawiam w kolejności...więc proszę was, jeśli mam jeszcze kiedyś wam robić ankiety nie o blogu, to nie rządźcie się tak...nie zapominajcie, nie tylko przy ankietach, ale ogólnie, do kogo należy ten blog, i kto jest jego administratorką, i nie pytajcie kiedy się da o ankiety, które przecież sensem bloga nie są...

Ech, jeszcze o kwestiach administracyjnych: tylko JA jestem adminem, moderatorem i zarządcą chrysi, i nie życzę sobie rozstawiania mnie po kątach przez czytelników. Owszem, możecie mnie o coś poprosić, zapytać [e, heloł, do pytań są PYTANKA, używacie tego jeszcze?], ale nie żądać...i to moja sprawa, jakie komentarze decyduję się publikować. Wiem, może was to urazić, jeśli np. zapytacie mnie o coś, a ja komentarza nie opublikuję, no ale jeśli już ktoś o to pytał, i to pod tym samym postem [lub w pytankach, chociaż i tak mało kto tego używa ;-;], to nie ma sensu publikowanie dwóch czy więcej takich samych komów...


Teraz o poruszaniu się po chrysi. Ostatnio, żeby wam to ułatwić, dodałam gadżet 'archiwum' [pod polecanym postem], oprócz niego macie też stronkę GPS, w której segreguję [mniej więcej co tydzień to aktualizuję] posty. Strony, inaczej zakładki, do których macie na chrysi dostęp, to właśnie GPS, z posegregowanymi postami, O MNIE, z informacjami o mnie [ech, powtórzenia wyrazów...], PYTANKA, gdzie możecie zadawać pytania [nie że nie możecie pod postem, ale mam dla was małą radę: jak wchodzicie tylko po to, żeby zapytać, to wolałabym, żebyście to zrobili w pytankach...jeśli pyatcie w komie, to proszę, niech to będzie pytanie związane z tym postem, a jeśli nie, to najpierw skomentujcie post, a na samym końcu dodajcie swoje pytanie], MÓJ NIEZBĘDNIK, czyli przybory, których używam, oraz MORE, czyli...wywiady ze mną, ja w sieci [muszę to zaktualizować].

DESIGN, czyli wygląd bloga...ten obecny jest nieco zmodyfikowaną wersją poprzedniego, ze zmienionym kolorem [następny, nie wiem kiedy go zmienię, będzie prawdopodobnie lawendowy] z teal [tak, będę wam truć do upadłego, ze CHRYSI NIGDY NIE MIAŁA BYĆ MIĘTOWA, NIE MOJA WINA, ŻE JAK ROZJAŚNIĘ TEAL TO WYCHODZI MIĘTA] na niebieski. Błagam was, pojmijcie, że istotą chrysi jest motyl, wiem, że nie każdy je lubi, ale po prosu ten blog powstał od motyla, i chyba specjalnie na złość wam po napisaniu tego posta wezmę i wlepię tam tyle motyli, ile się da, bo jest też równe PIĘĆ, I, ******, TO MÓJ BLOG A NIE WASZ, I JA ROBIĘ CO CHCĘ Z JEGO DESIGNEM, więc weźcie się odwalcie od moich motyli! [ekhem, równie dobrze mogę się czepić szczurów, bo przepadać za nimi to nie przepadam ;-;]


Jeszcze jedna sprawa [ta, pewnie poruszę z 50]...ja rozumiem, że możecie nie lubić komentować blogów, i nie mam prawa was do komentowania zmuszać, ale od którejś tam ankiety kilka osób, które wcześniej nie komentowaly, zaczęły to robić...i jestem wam serio wdzięczna ^^
Może to i głupio zabrzm, ale do tamtej pory nie wiedziałam, że tyle osób czyta chrysi ;-;
Więc dziękuję za każdy komentarz [no...za hejty to może nie...], wiele one dla mnie znaczą...



Ech, pewnie pominęłam wiele spraw, jak to ja...

Kolejny speedpaint przedstawiający Melanie Martinez ~ BlackxxCherry



4 komentarze:

  1. Dobrze, że zrobiłaś taki post. Nie zdawałam sobie sprawy ( pewnie jak większość ludu ) z wielu rzeczy. Dzięki ( dziwne uczucie, ktoś dziękuje MI za komentarz?) ~ Karuś

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post.Ja zawsze komentuje posty no i tu też się doczepie do tego ,,kup se prismacolory"(sobie jak już) Ja mam Polychromosy i Polycolory,ale tak jak Ty na kasie nie śpie(Chociaż mam jedno prześcieradło z banknotami) i to ,że mam te kredki to nie zależy ode mnie.Zbierałam na nie miesiącami i jak ktoś by mi coś takiego napisał to chyba bym nie wytrzymała...
    Dzięki ,że dziękujesz mi za koma.
    MWerka

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja też się z tego regulaminu trochę dowiedziałam czego nie wiedziałam... Interesujący post :) i ciekawy speedpaint :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze,dziwnie się czuje.Słowo ,,regulamin" ma u mnie złe skojarzene ;-;
    Ciekawy posteł(Jak zwykle) i o paru rzeczach też nie wiedziałam (A tak wgl to sorry za orto,dziś mam gorszy dzień)
    ,ale już wiem i mam nadzieję ,że uda mi się trzymać się zasad.
    Co do tego kp se prismacolory to jak dadzą kase to chętnie
    ~Chocolaate Monster

    OdpowiedzUsuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję