5 sierpnia 2016

Hejty

To, co się wczoraj wydarzyło pod postem, pewnie wiele z was kojarzy.
Jak, tak szczerze, nie miałam zamiaru tych hejtów publikować w komentarzach, jedynie zrobić o nich post. Ale, z racji tego, że zobaczyłam, o której godzinie ktoś komentował, była nadzieja, że jeszcze jest na chrysi i czeka czy hejty dodam czy nie.
A ja, z racji tego, że ostatnio taki porządny hejt w komie dostałam chyba w czerwcu, postanowiłam hejty opublikować.

Pierwsze, co zrobiłam po zobaczeniu tych hejtów, było...roześmianie się xD

Serio...jeszcze takiej tępoty w hejtowaniu nie widziałam...dobrze wiem, do anioła mi daleko, i jestem złem wcielonym i nie wstydzę się tego, ale...jeśli ja piszę w poście że dawniej żebrałam, i serio, poczytajcie sobie posty sprzed pół roku, to zobaczycie, a ktoś mi linkuje post z MARCA [mamy sierpień tak by the way], to o czym to świadczy? Wy, hejterzy, czytacie co ja piszę? Ech...

Ja się chwalę Polychromosami? Serio?
[Screen z posta Dlaczego 'NIE'?, jeśli ktoś ciekaw]
Hm. Czyli, według ciebie, jeśli spełniam prośbę czytelników, to jestem egoistką i się chwalę kredkami, które mam nie tylko ja? Wiesz, jest pełno blogów, gdzie inni pokazują dużo więcej przyborów niż mam ja, drogich że nie potrafię sobie wyobrazić...to co, przyjdziesz i im to zarzucisz? Pewnie nie, przecież to profesjonaliści, a ja jestem tylko jakąś idiotką ze wsi, która ma parę pudełek porządnych kredek, i już uważa się za nie wiadomo kogo...

 Ech, tu wychodzi, jak uważnie czytasz ten blog [bo, skoro tak dokładnie hejtujesz, widać coś tam czytasz]...ja zawsze miałam gdzieś, kto mnie hejtuje, i czy to anonim, czy nie, hejt to hejt [a tak do twojej wiadomości: hejty są w 99% z anonima lub jakiegoś nikomu nie znanego konta, bo osoba hejtująca boi się o swoją reputację...ale, patrząc na to, z jaką pewnością mnie hejtujesz, to...aż dziw bierze, że się nie podpisujesz, CHYBA ŻE wiesz, że nie masz racji, a to było z nudów...ech.], sorry.
Sławna już jesteś, ale chyba nie ma się z czego cieszyć...
Ech, jakoś nikomu wcześniej nie przeszkadzało to, jak piszę.
A to, jak ty piszesz, sprawia, że chce mi się śmiać xD co i tak już robię
Wiesz, jak pisałam, dawno takich hejtów nie dostałam, więc aż pokazałam mamie, jak mnie inni hejtują...i gdy zobaczyła fragment właśnie o zwrotach grzecznościowych, zaczęła się śmiać razem ze mną ^^
 Hm.
http://www.lillalou.pl/artwork/show/id/ii63ion1aojfdk
http://www.lillalou.pl/artwork/show/id/87f37epo49mo06
Możecie też obczaić posty z lutego czy marca...
Ja jakoś specjalnie tego, że dawniej żebrałam, nie ukrywam. Po co to ukrywać? Dumna z tego nie jestem, ale nikt nie jest idealny, więc...
Masz rację, z dnia na dzień się nie zmieniłam. Moja 'przemiana' czy coś, trwała coś koło miesiąca, ale w końcu się OPANOWAŁAM z żebraniem, i chcę pomóc w tym innym [na swój sposób, ale chcę].
Nauczyłaś się ode mnie hejtów? Miło mi, że cokolwiek się nauczyłaś, ale...laska, może przejrzyj na oczy i zobacz, że ja NIGDY NIE ROBIĘ I NIE PISZĘ NIC BEZ POWODUi niech to do was w końcu dotrze...
Ech, ta logika powala...
Chyba każdy hejter uznaje siebie za jedyną posiadającą rację osobę na tym świecie...
Właśnie, mimo wszystko muszę ci podziękować za komentarze ^^
 Słusznie, Choco, miałam cię nawet prosić, żebyś mi trochę przyniosła
 Nie robisz źle...ech. Ja to piszę do osób, które obserwują mi blog, i nic nie komentują, lub jeśli coś, to raz na ruski rok ;-;
Z tego, co ja widzę, to nawet jeśli robisz jakieś błędy, to nie przeszkadzają one w zrozumieniu tekstu.

Ech, opisałam się troszkę...

Zamiast speedpaintu muza, przy której pisałam ten post

[PS. co myślicie o banerze? Ten obrazek przeszkadza?]

9 komentarzy:

  1. Ech, sorry że tutaj piszę, ale co do tego że brzydko rysuję...
    Drodzy czytelnicy, ta hejterka twierdzi, że nie macie gustu...ja wiem, że mogłabym coś lepiej zrobić...a ciekawa jestem, jak ona rysuje, wy też?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę że to jest jedne osoba której nic nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze baner jest supi:D
    Po drugie szkoda, że nie wzięłam popcornu...
    Po trzecie hejty są straszne, ale jeśli ktoś na to odpowie tak jak ty, to w necie jest bardziej kolorowo xD

    nie pytajcie o co chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rysujesz ślicznie. Nie rozumiem jak można rysować lepiej od Ciebie! A ci hejterzy to idioci/idiotki. ~Chomiczki.art

    OdpowiedzUsuń
  5. Rysujesz pięknie. Ja teraz sama staram się nie żebrać i jakoś mi tak trochę głupio i sorki że tak żebrałam... No ale już trudno było minęło a hejterzy.... szkoda na nich marnować swój czas....

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech... Te hejty mnie śmieszą xDD [ i wkurzają zarazem ;-; ale co tam.. ] No, ale [ bez urazy, czy coś, Nin ] ten hejter mógłby się zdecydować, czy będzie wyzywał od głupich, czy do mądrych xDD Ech, fajnie, że było jakieś urozmaicenie, z resztą, Tobie, Nin komów przybyło ;D ~~ Db, koniec mojego paplania o niczym ~~

    ~~ CeReeL

    OdpowiedzUsuń
  7. Sherio ona się cieszy że... że... Nie no leżę i nie wstaje xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD - Lizusek ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Też się zastanawiam, jak ona rysuje ;-;
    Ale te hejty, są śmieszne xD Zachowywała się jakby była starsza, ale tak naprawdę, wyobrażam ją (Albo jego) sobie jako małe dziecko, które podczas nieobecności rodziców, włączyło przypadkowy blog i zaczęło hejtować jego autora (W tym wypadku Ciebie), podczas przerwy między jakąś bajeczką... Nwm, czemu akurat z tym mi się to skojarzyło xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Taaaak, hejterzy, którzy piszą, że brzydko rysujemy zapewne rysują gorzej od nas ;-; I jeszcze na dodatek większość hejtów (jeżeli patrzę na mojego bloga) jest z anonima... Jakieś dziwne, nie? :P

    OdpowiedzUsuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję