7 października 2016

Come back

[serio, nie wiem jakie tytuły postom dawać ;-;]
Hejo~
Dzisiaj wyjaśnienie mojego "powrotu" na ll, parę informacji z tym związanych, oraz...nowa praca [a właściwie prace, ale o tym później]

[nie wiem, czy gif był czy nie]

Ok...przedwczoraj ktoś chyba strasznie się nudził, skoro podał się za mnie, wstawił moją pracę w TM [ciekawe że nie tą nowszą, ale kto go tam wie], twierdził, że jest mną, itp...niektórzy uwierzyli, inni nie. Na szczęście z pomocą paru osób [no, i infa na fanpage'u] udało mi się przekazać komentującym, że to nie ja.
Nawet ciekawa sprawa, tylko...po co ktoś udawał mnie? Aż taka popularna jestem? Nie wiem, chciał wkurzyć administrację [że niby, pomimo usunięcia konta, wróciłam, a serio, jakbym to ja była, to...nie wiem, jakie byłyby konsekwencje, i wolę pozostać w niewiedzy], czy może mnie?
Ale to zostawmy...
Wczoraj otrzymałam od ll e-mail [wstawię tylko małe fragmenty], i na początku myślałam "ludu, pewnie o tą kopiarę będą coś pisać, czy to ja...", no ale otworzyłam go i przeczytałam.
[tutaj w miarę chronologicznie wklejone fragmenty]
Piszę właśnie do Ciebie, bo Twoja sytuacja odbiła się szerokim echem wśród użytkowniczek, ale także moich koleżanek i kolegów z Lilla Lou. Ponieważ jestem poniekąd nowa, mam wielkie chęci, by wprowadzać niezbędne zmiany i jestem gotowa słuchać tych, bez których istnienie Lilla Lou w ogóle nie byłoby możliwe. Czyli między innymi Ciebie.

Wydaje mi się, że potraktowałyśmy Cię zbyt ostro - Twoje krytyczne uwagi wobec administracji serwisu przestały być przez nas traktowane jak sugestie, a zaczęły być odbierane jako personalny atak, który dziewczyny bardzo zabolał. Jesteśmy tylko ludźmi, w dodatku pracujemy w małej firmie, a nie korporacji, więc to, co robimy traktujemy bardzo osobiście. Ale jesteśmy dorośli, więc powinniśmy mieć grubszą skórę.

Przepraszam, że nie miałyśmy. Zapraszam Cię do powrotu na lillalou.pl. Twoje projekty, Twój talent i pomysły uważam za zbyt cenne, by je stracić. W dodatku masz wierne przyjaciółki, które pisały do nas w Twojej obronie. Te znajomości, które podtrzymujecie na lillalou.pl są dla mnie (obok Waszych galerii) najważniejszym powodem, dla którego chcę codziennie przychodzić do pracy.
A moją "odpowiedź" [wyszedł prawie felieton, i...kiedyś pisałam o poście z moją historią na ll, więc oto i ona] macie tutaj:
Dzień dobry,
Dziękuję za przywrócenie mnie do serwisu. Na stronie jestem krótko, nie ma nawet roku. Gdy zakładałam konto, byłam pełna nadziei, że strona sprawi mi przyjemność, poznam przyjaciół [akurat to się udało najbardziej], przekonam się, czy mam talent, i może podszkolę w rysowaniu.
Jedyną pracę nie w ll, jaką opublikowałam, była waluta dla usuniętej przede mną Rebecci D. Scarlett. Wiedziałam, co robię, wstawiając ją, jednak...na stronie znajdowało się pełno prac nie w szkicownikach, więc myślałam, że można. Po komentarzu od Admina poczułam się trochę urażona - mnóstwo osób pisało "proszę o nie usuwanie", i nikt nic nie komentował, u mnie jednak Admin się wypowiedział...
Skłoniło mnie to do napisania posta, w którym wyrażam swoje zdanie o tym wydarzeniu. Użytkownicy zgodzili się ze mną, ale ja ciągle nie wiedziałam, co dokładnie robię. Tak, żebrałam o głosy, byłam chamska. Przepraszam za to i żałuję, często wstyd mi za moje zachowanie choćby sprzed pół roku. Wiem, że zachowaniem już wtedy naraziłam się Administracji.
Przez pierwsze dwa miesiące brałam udział w konkursach, nie zajmowałam żadnych miejsc, ale nie zrażało mnie to. Gdy przeczytałam o Mistrzostwach Projektowania, postanowiłam spróbować swoich sił.
Po przekonaniu się, że zajęłam I miejsce w I etapie, byłam niesamowicie szczęśliwa, aż mnie to zaślepiło. Kilka użytkowniczek wtedy organizowało coś w rodzaju protestu o niesprawiedliwe wyniki, a ja wzięłam to za atak na mnie [głównie przez komentarz "praca ninaleksandry była ładna, ale catty bez porównania", z którym dzisiaj się zgadzam]. Zebrałam kilka osób i broniłam wyników, przez co pojawili się moi pierwsi wrogowie.
Wtedy jednak, po ochłonięciu, zdałam sobie sprawę, że strona nie jest taka znowu idealna.
Zaczęłam więc pisać posty dla użytkowników, np. o inspiracjach, kopiowaniu prac, o dziwnych zachowaniach użytkowników. Wtedy skupiałam się właśnie na nich - na tym, co osoby, posiadające konta na ll robią źle, jak mogą to poprawić. Użytkownicy czytali to [takie mam wrażenie w każdym razie] z zainteresowaniem, komentowali, co o tym myślą.
Z czasem z MP i rankingu pięłam się coraz wyżej, często nie zwracając na to nawet uwagi. Otrzymałam w czerwcu tytuł Mistrzyni Projektowania 2016, nie mogłam w to uwierzyć. Cieszyłam się niesamowicie, czułam się "kimś". Niestety, pojawiły się teksty typu "MC nie powinna nic dostać, catty jest lepsza". W większości tych komentarzy było o mnie i Cat, z którą się obecnie przyjaźnię. Nie wiem, czy ktoś chciał nas skłócić, czy po prostu tak napisał.
Nie ma sensu pisać, że mnie to ani trochę nie zabolało - jestem [może tego nie widać na pierwszy rzut oka] osobą wrażliwą, często niektóre słowa biorę za bardzo do siebie. Stąd tyle postów i hejtowaniu. Wiem, jak ono boli, i nie tylko ja.
Lipiec to czas, gdy chyba po raz pierwszy zaczęłam wypowiadać się pod kontem błędów nie użytkowników, a pracowników ll. Razem z kilkoma osobami poświęcałam swój czas, by jakoś pomóc tej stronie ~ nie wiem, czemu to robiłam. Prawdopodobnie chciałam "zasłużyć" na tytuł MP, bardziej angażować się w stronę. Użytkownicy, co nieco mnie zaskoczyło, wypełniali przygotowywane przeze mnie i inne osoby ankiety dotyczące strony. Później, gdy otrzymałam dużo odpowiedzi, sumiennie pisałam podsumowanie ankiety, analizowałam pytania, co zajmuje więcej czasu niż przygotowanie pytań i opublikowanie formularza.
Po tych ankietach odniosłam wrażenie, że Admini zaczęli odnosić się do mnie chłodniej, jakby jakaś małolata śmiała im wskazać jakiś błąd w ich doskonałym Dziele.
Do Administracji dołączyły nowe osoby, pojawiło się w sierpniu "Art Academy". Co do AA byłam nastawiona sceptycznie - owszem, mogło to paru osobom pomóc, jednak, jak to jest z każdą "Szkołą Rysowania", to próba nauczenia innych swojego stylu rysowania. Niektórzy mają własny, wypracowany przez wiele miesięcy, lat. Kilka osób zaczęło kopiować moje pomysły [pierwsza byłą Laurkapp, która praktycznie przerysowała moją pracę na Japan Style], co sprawiało mi przykrość, zwłaszcza, że chyba żadna nie napisała nawet, że się czymś "zainspirowała". Jakaś użytkowniczka dodała pracę, a pod nią pojawiły się komentarze "rysujesz jak MadCalanchoe", co mnie ubodło. Nie, nie jestem jakaś najlepsza, ale nie widziałam ani podobieństwa do moich prac, ani nic. Teraz widzę, że to najwyraźniej prowokacja. Z paroma osobami wdałam się w dyskusję z tą osobą, wielokrotnie pisząc, że mi przykro, jednak w zamian dostałam hejty, "chamska jesteś", "blokujesz za nic" [co do blokowania - poczta nie działała mi normalnie, każda wiadomość i zaproszenie mi ją spowolniało, więc nie chciałam dostawać odpowiedzi, a wiem, że jak nie przyjmę zaproszenia lub napiszę cokolwiek bez dania blokady, narażam się na odpowiedź typu "jesteś taka też w szkole???", czy ogólnie wiadomość, która bez względu na treść zapełni mi skrzynkę]. Maltynka napisała wtedy do mnie o tym, a że już byłam wytrącona z równowagi, usunęłam konto na FB, na które do mnie pisała.
W sierpniu odbył się także konkurs Flamenco, na który wstawiłam cztery prace, i, ku mojemu zdziwieniu, zajęłam pierwszy rząd w najwyżej ocenionych. Wtedy także nie dotarła informacja, że w kat. 14+ jednak nie decydują głosy, ale mnie nadal zaślepiała nadzieja, że potraktowana zostanę tak jak Catty w Sweet Girl - jury zrozumie, że liczyłam na wygraną, i da mi choćby wyróżnienie bez nagród.
Tak się nie stało.
Wyniki Flamenco załamały mnie i przekonały, że moje uprzedzenia co do Administracji nie są całkiem wyssane z palca. Napisałam więc, z innego e-maila, wiadomość do ll. Przyznaję, jest nieuprzejma, ale taka miała być. Dowiedziałam się tego, co przypuszczałam od pewnego czasu - że "Administracja nie czuje się w obowiązku nagradzać jej za nic", czyli mogę sobie prace robić, ale nie zostaną w żaden sposób nagrodzone. To wrzesień, ale wróćmy do sierpnia i Elfrixa.
O nowej stronie dowiedziałam się z opisu pracy Maltynki. Pomyślałam, że to może być całkiem ok [nie pasowało mi jedynie to, że na fantasy powstaje aż nowa strona], dopóki nie dowiedziałam się, że strona ma być od 16 lat. Ubodło mnie to, sama wstawiałam krwawe prace, i odbierałam to personalnie jako atak. Nie wiem, czy ktoś pisał do Adminów o krwi, czy sami na to wpadli. Napisałam wtedy e-mail, na który odpowiedziała mi [tak samo jak ten z innego konta] Franka. Nie wiem, czy ma takie usposobienie, ale jakoś jej wypowiedzi mi się nie podobają - albo jest dla mnie nie miła, albo pisze jakbym była jakimś kryminalistą, a ona policjantem na przesłuchaniu.
We wrześniu, po otrzymaniu odpowiedzi na wiadomość wysłaną z innego adresu, zdecydowałam się na drastyczny krok - bezpośredni hejt na ll. Uznałam, że skoro nie zdziałałam nic szczególnego drogą pokojową [ankiety, maile z linkami do postów], pozostał mi tylko atak.
Po tym wpisie moje konto nadal istniało.
Niedługo potem opublikowałam post z odpowiedzią Franki na mój e-mail, screenami z forum ll i llF.
Wtedy moja "kariera" dobiegła końca. Nie mogłam zalogować się na konto, skąd wywnioskowałam, że strona ma mnie dość, i tak za moją pomoc dziękuje.
Zdaję sobie sprawę, że na pierwszy rzut oka mogę wyglądać na typową hejterkę, jednak naprawdę starałam się pomóc. Poświęcałam wolny czas, siły i chęci na pisanie tego, co można poprawić. Chciałam uczynić ll lepszym miejscem, jednak, tak jak to Pani ujęła,
"krytyczne uwagi wobec administracji serwisu przestały być przez nas traktowane jak sugestie, a zaczęły być odbierane jako personalny atak".
Po moim "wyrzuceniu" odeszło parę świetnych osób, inne przestały dodawać prace. Ja, szczerze powiedziawszy, chętnie bym coś dodała, jednak [też dlatego tak mi zależało na Flamenco] nie mam już szkicowników. Nie, nie jest to jakaś prośba o szkicowniki [chociaż Maltynka w sierpniu obiecała mi Ferosh, w zamian za "podniesienie poziomu"...nie wiem, czy usunięcie konta oznacza zerwanie umowy, jeśli nie, to...mamy październik, i chciałabym wiedzieć, czy ja to kiedykolwiek dostanę, czy może mam przestać się łudzić?], w razie czego sama kupię jakiś.
Dostałam jednak masę hejtu od strony osób broniących Administracji, często bezpodstawnych, oraz tych, które brzmiały, jakby napisała je Franka, co w dobrym świetle jej nie stawia.
Dziękuję za odblokowanie mojego konta oraz zrozumienie - cenię takie rzeczy.
Na koniec mam jedno, małe pytanie: czy moje prace zaczną być brane pod uwagę w konkursach? Jeśli nie, będę je dodawać, jednak nie na konkurs, nie miałoby to sensu.
~MC [Nina, Mad czy jak tam zwał]
 E-mail jest długi, więc zrozumiem jak komuś nie będzie się chciało czytać całości, jednak...warto, ze względu na zawarte informacje, no ale...Wasz wybór.
Okazało się, że mogę się już zalogować na stare konto [jeeeeej, prace i komentarze ^^], więc...zrobiłam szybką pracę i wstawiłam.
Niektórzy jeszcze mieli małe wątpliwości, dlatego cieszyłam się, że nie musiałam zakładać nowego konta [prace na profilu pozostały].
[jak kogoś odpowiedź na moje pytanie ciekawi, to tak, będą mnie brać pod uwagę]
 Ach, ten refleks niektórych...

Teraz..

Ta praca, którą macie powyżej, miała ilustrować piosenkę "Human" [niżej wideo]...nie wiem, czy mi się udało, ale jestem z końcowego efektu zadowolona. Do "stworzenia" tego użyłam kredek KIN Mondeluz [chmury/dym robione techniką +Catty Night] na mokro, farb akrylowych [biel i ultramaryna], długopisów czarnego i srebrnego. Całość na bloku Canson Student.
[strój na mojej pracy miał być taki, jak w teledysku, ale coś nie poszło...]
Kilka zbliżeń na poszczególne elementy...
Miałam nawet chęć napisania fragmentu piosenki na jasnym polu, ale...zrezygnowałam z tego, ponieważ po 1. moje pismo by to zepsuło, po 2. nie wiedziałam, który wybrać, i gdzie dokładnie umieścić...
Co sądzicie o rysunku [czy tam malunku, w sumie...kredki, ale akwarelowe...]?
Następna praca, to...
Postanowiłam narysować...siebie, ale w nieco inny sposób...
Zależało mi na jak największym podobieństwie do pierwszej mojej próby narysowanie siebie w ll [link], z uwzględnieniem tego, co zmieniłam w sobie i sposobie rysowania...nie wiem, czy to wyszło...
Jeansy miały być inne, i przez chwilę załamałam się tym, jak wyszły, ale...poprawiłam je innymi kolorami, i nawet mi się podobają.
Te niebieskie plamy tą samą techniką co "Human" [fenks Cat].
Ważne: pierwsza praca ze mną w ll była robiona innymi kredkami, tj. skóra i częściowo włosy Bic, reszta Polychromosami [rysunek z dzisiaj w całości FC, jedynie "tło" Mondeluzami]...teraz dodatkowo widzę, że słabo zaznaczyłam kieszonkę w swetrze, ale mam nadzieję że jednak ją widać...
["Human" wstawię na DA, jak coś, na IG można było zobaczyć pracę już wczoraj]

Zmienił się [po raz kolejny zresztą] design...jeśli ktoś by pytał, w tle są kamienie we mgle, nie śnieg.
Poszłam w stronę zimnych kolorów [jedynie na avatarze mam czerwień], i może nie jest tak źle...w końcu na zewnątrz raczej szaro, deszczowo...

Odnośnie konta na ll:
POCZTA MI DZIAŁA [NA RAZIE], więc możecie tam pisać, a z zaproszeniami...nie przyjmuję ich [nie chcę mieś "zbieraniny" osób, wiem, mogło Was to urazić], ale jeśli już wysyłasz...moja poczta nie widzi samego zaproszenia, więc MUSZĘ dostać jakąkolwiek wiadomość oprócz niego [choćby "jwcuboxncuizsbf"].
Na dzisiaj tyle wystarczy...
PS. macie ankietę w dalszym ciągu [LINK], ja dalej mam 13 odp [pozdro dla Was], więc jeśli macie ochotę, to proszę.
PPS. ktoś jeszcze wchodzi na moje forum? Tak z ciekawości pytam...

12 komentarzy:

  1. Twoja odpowiedź doskonale ujęła to co ty widziałaś,czułaś przez te wszystkie miesiące.Cieszę się że administracja przywróciła twoja konto na LL.Mam nadzieję że więcej nie dojdzie do takich spraw, a na LL zapanuje wreszcie spokój.~~Oliwia *stworek*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję...to stres i dla mnie, i dla nich ;-;
      Heh, cieszę się...miałam inaczej odpisać, ale tak wyszło, że praktycznie swoja historię na ll spisałam...i opublikowałam dzisiaj, dwa razy by mi się nie udało tego tak ująć...

      Usuń
  2. Śliczne rysunki ^^ Cieszę się, że wracasz, choć.. eh, ja chyba dam sobie z ll spokój, przynajmniej na razie, może kiedyś wróci mi ochota, czy coś... Mam nadzieję, że ll będzie traktowało Cię teraz trochę inaczej [w pozytywnym znaczeniu] ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Wreszcie admini poszli po rozum do głowy ~Chomik

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej! ^^ Nin wrócił!!! ^O^ Nat is sooo happy! ^AAAAA^ Piękna ta praca, do piosenki Human *-* Dobrze, że Admini oddali Ci Twoje konto, bez Ciebie, na ll było by smutno ;^;
    ~Natinek

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak się cieszę, że wróciłaś ^-^ jak Cb nie było to nawet nie chciało mi się wchodzić na stronę..jakoś tak było tam cicho [ciągle te same komy], nudno [mało dodawanych prac] i smutno [odejście paru osób...].
    Długa ta Twoja odpowiedź, ale przeczytałam całą. Trochu wzruszająca :']
    W końcu "Wszystko dobre, co się dobrze kończy"

    O twojej pracy w ll wiesz co sądzę [wyraziłam się w komie pod pracą na ll ;]
    A co do tej drugiej...ach, krótko mówiąc: wygląda jak i pasuje do tej piosenki wprost GENIALNIE.

    Design bloga...Mgłę widać dobrze, ale nie pomyślałabym, że są tam kamienie...w sumie śnieg też mi do głowy nie przyszedł. Mi to się skojarzyło z 'płaskimi górami' xD [nwm skąd to wymyśliłam]

    ~~Uradowany Log*ś~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami wchodziłam i patrzyłam, czy coś się dzieje [nie mogłam komentować ;_;], i...jakoś dziwnie cicho było ;-;
      Fajnie, że przeczytałaś ^^ długa jest, wiem...

      Płaskie góry...możliwe, ja uznaję to za kamienie, jak na góry są według mnie za płaskie ;-;

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam konta na LL i nie interesuje się tym wcale (jeszcze tydzień temu nie wiedziałam nawet co to jest), ale posta przeczytałam całego, poruszająca jest ta "historia", nie sądziłam, że strona tego typu może tak stresować i rodzić konflikty. W każdym razie cieszę się, że zostałaś doceniona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zakładałam konto, też nie pomyślałam, że coś takiego może się wydarzyć, ale jednak...stało się.
      Też się cieszę ^^

      Usuń
  7. Cieszę się, że wróciłaś :) Twoja historia... poruszyła mnie. Na prawdę. Nigdy bym nie sądziła, że tyle stresu sprawiła ci strona. A tego raczej nie powinno być. Mam nadzieję, że więcej kłótni ani niczego podobnego nie będzie już na LL [ marzenie, nie? ]. Nie no. Na serio w to wierzę, że będzie lepiej. W każdym razie cieszę się ogromnie, że jak na razie będzie spokojnie.

    Twoje prace... co tu dużo mówić. Są piękne, cudne i wogóle. Życzę Ci abyś nadal robiła to co kochasz, bo wychodzi ci to na prawdę przepięknie.

    ~ Sierra

    OdpowiedzUsuń
  8. A ta Human nie ma oczu? O.o
    -kitty333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma...trochę przez to, że by nie wyszły [na rysunku ma jekieś 3.5-4 cm wysokości], a trochę bo o nich zapomniałam na początku...

      Usuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję