20 października 2016

Najbardziej denerwujące posty na blogach +LBA #13 i inne

Czytam wiele blogów, na jeszcze większej liczbie byłam czy to przelotem, czy na dłużej. Widziałam przeróżne posty, lepsze i gorsze. Dzisiaj zajmę się tymi gorszymi, w moim odczuciu najbardziej denerwującymi i nie wnoszącymi nic.
Kolejność jest raczej losowa - co przyszło mi na myśl, lub o czym akurat sobie przypomniałam, to zapisałam poniżej.

Świętej Pamięci [*]...post
[Ogólnie po tym moim poście poleje się pewnie masa hejtu, ale...może ktoś myśli jak ja?]
Rozumiem, każdemu po stracie zwierzaka może być przykro. Jednak...czy naprawdę trzeba dzielić się tym z całym światem [tak, blogi są publiczne, każdy może je przeczytać]?
Zwykle jak natrafiam na wpis typu "mój kochany *imię zwierzaka* odszedł...", zastanawiam się, czy osoba, która to pisała, pomyślała zanim nacisnęła "Opublikuj". Czytelnicy, zwłaszcza nowi, mogą czuć się po prostu niezręcznie, czytając wykład o tym, jak Wam przykro, bo Puszek zdechł, czy nawet modlitwę ku pamięci Kłębuszka [tak, imiona daję przypadkowe].
Jest jeszcze jedna związana z tym sprawa...nie wiem, może tylko ja tak to odbieram, ale jak ktoś poświęca post na napisanie o stracie pupila, zalatuje mi to czymś w stylu "nie mam o czym pisać, ale zdechł Burek, jestem smutna, chcę komentarzy i współczucia". I wiem, nie wszyscy tak robią, ale błagam...pomyślcie, jak może się czuć osoba, która czyta takie posty, i co sobie o Was pomyśli...[istnieją ludzie, których to wzruszy, i będą współczuć, ale są też tacy, których to obrzydzi]

Nie mam co robić/Wyjeżdżam
Ta...
Takie posty to, niestety, prawie plaga...
Rozumiem, czasem zdarzają się wyjazdy, i możecie chcieć czytelników o tym poinformować, ale czy nie lepiej wspomnieć krótko, o co chodzi pod koniec ostatniego wpisu, czy dać informację w "O mnie"? Marnowanie posta na teksty pokroju "wyjeżdżam, nie będzie mnie tydzień, posty się na razie nie pojawią" jest bez sensu...
Owszem, jak już nie macie innego wyjścia, to dodajcie wpis, ale...usuńcie po powrocie. Taki post jedynie zaśmieci bloga, nie wniesie nic...

[...] A teraz zapraszam do oglądania zdjęć:
Co do tego, dużo zależy od Was. Można takie posty zrobić ciekawie, a można spaprać po całości.
Czytelnicy nie są Wami ani nie umieją czytać Wam w myślach, także, gdy piszecie [właśnie, piszecie] post ze zdjęciami. Należy więc zadbać o to, by pod zdjęciami [nie, nie pod każdym] był jakiś opis tego, co jest na danym ujęciu.
Wierzcie mi, Blogger to naprawdę nie to samo co Instagram. Co z tego, że zrobisz tysiące boskich zdjęć, i chcesz je wszystkim pokazać, skoro Twój post to dwa-trzy zdania, 985601053 zdjęć i czasami brak jakiegoś pożegnania?

O CZYM PISAĆ????
Rozumiem, ja też czasami nie wiem, o czym napisać na chrysi, ale...zwykle piszę o tym pod ostatnim postem [kij z tym, że 90% czytelników to ignoruje, i muszę sama wymyślać nieskończone ilości tematów ;-;]...
Naprawdę, wiem jak to jest nie mieć pomysłu na post, i czasem mam ochotę zapytać innych wprost "o czym by tu napisać?", ale z doświadczenia wiem, że mało kto da mi jakiś pomysł [nie mówiąc już o ciekawym pomyśle]. Dodawanie postów typu właśnie "nie wiem o czym pisać, macie pomysły?" świadczy [zwłaszcza, jak takie posty pojawiają się często] o tym, jak bloger jest niedoświadczony. Chcielibyście czytać bloga, gdzie często pojawia się wpis tego typu?

Usunąć?/Nikt tego nie czyta/Zawiedliście mnie, nikogo nie obchodzę...
Każdy może czasem mieć doła. Każdemu może wydawać się, że jego bloga nie czyta nikt, komentarzy jest mało, wyświetleń też [mam tak czasami]. Tak, można się tym podzielić [jak np. ja w sierpniu], ale trzeba wszystko ująć logicznie i przekazać czytelnikowi prawdę. Nikt nie będzie raczej chciał czytać wypocin, gdzie bloger użala się nad sobą, jak mało komentarzy dostaje [szczególnie, jak post typu "jestem niczym" pojawia się raz na miesiąc...], bo to najzwyczajniej pułapka, żeby ludzie komentowali ze współczuciem. Co innego wspomnieć [ale błagam, róbcie to tylko wtedy, jak wyraźnie coś się dzieje...i nie obwiniajcie czytelników, że nie komentują, skoro Wasz ostatni post pojawił się miesiąc temu, lub zaczęła się szkoła, a inni powinni według Was rzucić ją i komentować] raz czy dwa, zapytać czy czasem coś nie jest nie tak...
Usuwanie to inna bajka ~ serio, posty typu "usuwam bloga/koniec/żegnajcie/mam dość/już nie mogę" potrafią nie tyle zasmucić niektórych stałych czytelników, inni mogą być wręcz wkurzeni na Was. Tak, nikt nie zabroni Wam przenieść się na inny blog czy usunąć obecny. Napisać o tym też wolno.
I znowu: pisanie, że nikt nie komentuje, nie ma wyświetleń, kiedy Wasz blog ma ich mnóstwo, jest bezczelne. Serio, niektórzy mogą po takim poście poczuć się urażeni, zwłaszcza jak komentują...

Inne denerwujące posty: z buendami ortograwicznymi i jenzykofymi, wpisy mające po 3-4 zdania [tak jak przy zdjęciach, zakładasz bloga żeby pisać, nie publikować fotografie plus kilka zdań "żeby był jakiś tekst"], tutoriale przypominające bardziej "Jak to zrobiłam?" niż "Jak rysować?", wpisy skopiowane od innych blogerów.

Na ten moment przyszło mi do głowy tyle rodzajów postów ~ jeśli znacie jeszcze jakieś/coś innego Was denerwuje, zapraszam do dyskusji w komentarzach ^^


 Teraz...LBA od +Malgosia Kostrzon

1. Jadłaś lody karmel z solą?
Tak ^^ dla jednej porcji zrezygnowałam z wspięcia się na Bramę Opatowską xD [post z relacją z wycieczki] grupa wchodziła po schodach, a ja kupowałam lody...było warto, są pyszne *-*
2. Lemoniada czy sok?
Hm, nie pamiętam czy piłam kiedyś lemoniadę...więc sok.
3. Co o mnie sądzisz?(już znam odpowiedź)
Nie lubię takich pytań ;-; jak mam być szczera, zakrawasz mi na lekką hipokryzję [prosiłaś o design bloga, zrobiłam go, a na następny dzień napisałaś na blogu, że robisz designy ;-; wcześniej pisząc mi że się nie znasz...]
5. Zauważyłaś coś dziwnego?
Tak :D w sumie mi to na rękę, mniej pytań xD
6. Milka czy Kinder?
...
Muszę wybierać?
No dobra...Kinder.
7. Najdziwniejsza rzecz jaką narysowałaś?
*rzuca okiem w stronę stosu dziwnych prac* Nie wiem, ciężko mi wybrać ;-;
8. Najgorszy błąd z orty?
Mój? Nie pamiętam...chociaż...przez wiele lat żyłam w przekonaniu, że pisze się imformatyka [zamiast informatyka] i wójek [zamiast wujek], i tak też pisałam w szkole xD szczęście, że miałam [no, ciągle mam] niezbyt czytelne pismo, i nie każdy błąd było widać...
9. Śpisz jeszcze z przytulanką?
Nie...nawet jakbym chciała, niebyt by to wyszło ;-; jak śpię zwykle rzucam się na wszystkie strony, i...zwalam niektóre [jak np. poduszka, czasem kołdra] rzeczy z łóżka ;-;
10. Nudzisz się przez to LBA moje nieszczęsne?
Nie...nawet lubię LBA [no, ale jak nie jest za często ;-; pisanie trzech LBA pod rząd mnie nieco wytrąca z równowagi...]
11. Dobra, ostatnie pytanie. Jak nazwałaś swojego kotka?
Tu jest skomplikowana sprawa ;-; kotkę nazwała moja mama, i oficjalnie ma na imię Kicia, ale ja na nią mówię Maue Zuo [tak, specjalnie tak], ze względu na jej upodobanie do drapania mnie [serio, nie dość że uwielbia spać w moim pokoju, szczególnie jak piszę na blogu, to jeszcze drapie w większości mnie...] ;-;

Następna sprawa to kilka nowych prac [w ll i bez obrysów]
Praca na konkurs urodzinowy...tym razem coś, co nazywam "plakatem propagandowym" [błagam, nie bierzcie tego do siebie...to sarkazm jest ;-;], czyli praca na szkicu, przyklejona na zrobione jakiś czas temu w bloku Canson Student tło, powycinane nicki i nie tylko...
W sumie, rysowało [i malowało, wycinało] mi się nawet przyjemnie, jedynie...kichnęłam, gdy ułożyłam wszystkie nicki z boku, i parę mi spadło...jednego nie znalazłam. Nie mogę sobie przypomnieć, kogo...
W całości praca wykonana została kredkami KIN Mondeluz, piórem wiecznym z czarnym atramentem, białym i bordowym akrylem oraz markerem olejowym z empika [zdj niżej].
Co do moich wizyt w empiku...jestem tam raz na...rok? Może dwa razy, ale w wyjątkowych okazjach ;-; ostatnio jednak nadarzyła się okazja, więc czemu by jej nie wykorzystać? Znalazłam w sklepie coś nazwanego "markerami olejowymi" [pachną lepiej od promarkerów], i zakupiłam za ok. 9.90 zł dwie sztuki ~ niebieski i fioletowy.
Oprócz markerów zaopatrzyłam się w nowy blok pod akwarele, ponieważ w starym zostało mi dwie kartki ;-; 
W nowym papier jest bardziej fakturowany, ale niezbyt mi to przeszkadza.
Pierwszą i [jak na razie] jedyną pracą w nowym bloku jest...nieco zmieniona chrysiridia ^^ wzorowałam się na tym zdjęciu:
Technika to, jak w większości moich nowszych prac, kredki KIN Mondeluz oraz farba akrylowa [w przypadku motyla tylko czarna, małe szczegóły dodałam piórem z czarnym atramentem]. Technika niesamowicie mi się podoba ^^
To skrzydło to...efekt mojego lenistwa i frustracji przy pracy ;-; szkicowałam drugie skrzydło chrysi, i nie wychodziło mi ono, więc po kilku próbach się poddałam, i w efekcie wyszło...takie coś. Jak dla mnie nie zepsuło pracy, a Wy jak sądzicie?
Na zdjęciu słabo to widać, ale na farbie są kontury i cienie kredką...

Następna sprawa:
Cóż...historia lubi się powtarzać...
No spoko ;-; Catty też chciała to skomentować, jednak nie miała [dzięki Akacji zapewne] takiej możliwości ;-; dlatego zamieszczam jej komentarz tutaj:
Witam Cię, szanowna Akacjo. To znowu ja, mimo wszystko. Zostałam przywołana. Cudowna szkoła rysunku! Ta kreska! Te pociągnięcia, te barwy! Pierwszy raz widzę tak coś pięknego... Sorki, wróćmy na ziemię. Liczyłam, że to przeczytasz? Jeżeli się w ogóle pofatygujesz, a nie zmyjesz mnie jednym spojrzeniem, bo znowu przyszłam się "czepiać i hejtowac naszą boginie, Akacje". "Nie to było tematem tego posta." Ok, wyrażę się na jego temat skoro tak stawiasz sprawę i przyjmujesz tylko pochlebstwa (I jak teraz droga Aganko, MWerko i Choco, zgnoicie mnie, bo wyrażam swoją opinię? Czy stchórzycie, bo jestem starsza i wiecie kim jestem), to dostosuję się. Lecz najpierw... Opowiem Ci piękną anegdotkę, ponieważ wiem, że owe "psychologiczne" zagrania lubisz. Otóż, dzisiaj na lekcji plastyki spytałam moją nauczycielkę, którą ostatnio pytałam o radę w kwestii rysunku (z początku trochę nie zgadzałam się z nią mówiąc "to mój styl, on jest ładny", lecz odpuściłam, dokładniej się im przyglądając), czy warto kupować komuś, kto nie rysuje zbyt dobrze bardzo drogie i dobre kredki. Odpowiedziała mi szczerze i poparłam ją i osoby, które się dołączyły. Pozwolisz, że zacytuję "Nie sądzę, że kupowanie drogich przyborów ma wpływ na to jak rysujemy. Dobry artysta potrafi sobie poradzić nawet tanimi kredkami. Istnieją również niedrogie, ale dobre przybory". Pomyślmy co chcesz nimi (tymi przyborami) uzyskać. Chwałę? Fejm? Podwyższyć sobie samoocenę? A może NAPRAWDĘ Ci zależy na rysowaniu? Jeżeli tak, to czemu, do jasnej anielki, nie słuchasz ludzi, którzy naprawdę mogą Ci pomóc i przesz zaparcie w swojej nieświadomości słuchając pochlebnych komentarzy ludzi, którzy są na Twoim poziomie? Czy nie lepiej dostać słowa uznania z ust ważniejszych osobistości? Nie! BO PO CO?! Prawda, czy nie jest tak, Akacjo? Odpowiedz mi łaskawie na to pytanie. To iż kupisz sobie Polychromosy i inne bzdety (ha! Jeszcze zamów Derwenty do kompletu), nie czyni z Ciebie artysty, jeżeli nie potrafisz się posługiwać zwykłymi. Myślisz, że inni od razu dostali FC i byli bogami rysunku zaczynającymi od zera? Ich praca (również moja) polegała na ciężkiej pracy, radach i krytyce (często ostrej) innych. Każdy szkolił się miesiącami i powili zdobywał doświadczenie, badając i słuchając tych rad, krytyki. Ale przecież ty jesteś wyjątkowa! Tobie nie wystarczą jakieś byle jakie kredki, nie. Musisz mieć najlepsze i przeskoczysz tym wszystko.
A teraz rysunek. Z tego co tu piszesz, w tym poście, to co robisz przeczy Twojej logice. Przy włosach się "postarałaś", ale twarz jest narysowana jak przez pięcioletnie dziecko. Jeżeli stosujesz już zasadę "w jedną stronę", to stosuj ją wszędzie. I nie no, wybacz Moshi, ale ten post udawadnia, że Akacja ma gdzieś szkic. No na prawdę. Sama to przyznaje. Wiem, że rysowanie na czarnej (lub kolorowej) kartce jest trudne, lecz czy trzeba się brać od razu za szkołę rysunku. Co chciałaś osiągnąć tym? Przedstawić nam jak rysujesz, czy nauczyć? Myślę, że to drugie, a w efekcie wyszło to pierwsze. Sam rysunek ma wiele błędów pod względem anatomicznym. Oczy, nos, usta, szyja (ee... ona ma ABS?) i ciało są nieproporcjonalne i wręcz wyolbrzymione. Powtórzę się. Oczy są za długie i za duże. Usta również. Nos nie wygląda w rzeczywistości jak koniczyna (nos to nie trzy kółka połączone patykiem), nie widać tak tych "zagięć". Jest na temat posta? Jest.
No więc, Akacusiu. Ten rysunek jest piękny, Tobie naprawdę udało się to uchwycić, wprost idealnie. Masz taki unikalny styl. Wyczułaś sarkazm?
To nie był hejt. Od samego początku próbuję Ci pomóc. Zaczęłam od "dobrej cioci", a skończę na "chamskiej koleżance z ławki". Nie potrafię do Ciebie dotrzeć, mimo że tak próbuję. Wytłumacz mi, co ja robię źle. Nie podoba Ci się, że Cię krytykuje, bo przez tyle lat dostawałaś same pochwały? No wybacz, takie życie. Ja nigdy nie będę miała takich kredek jak ty, bo mi się nie potrzebne do szczęścia. Umiem wyczarować coś naprawdę pięknego zwykłymi kredkami o gamie 24. I, tak, a co, pochwalę się, skoro ty masz tłum fanek, ja sobie sama zaklaszcze, wychodzi coś czego ty nie stworzysz nawet tymi Polychromosami przez swą dumę.
Zostałam wywołana, więc przyszłam i wyraziłam swą opinię. Mogę prosić o odpowiedz? Myślę, że nie. Cóż... zaraz weekend, może znajdziesz czas jak ja w tym tygodniu by poradzić Ci. Liczę na Twoją, AKACJU (Moshi, lubię Cię, ale nie wtrącaj się. Naprawdę pogrążasz Akacje, bo ona przeczy temu co piszesz) odpowiedz. ~ Pani czepialska, Catty Night
PS. Kim jest ta/ten "~ Ołówkiem szkicuje swoją wyobraźnie~", bo to trochę jakby ja (mój stary blog)?
A o zachowaniu Akacji możecie przeczytać w e-mailu, który jej wysłałam, ale...albo mam zły [przepisany z jej bloga] adres, albo nie sprawdza skrzynki, albo ma mnie zwyczajnie gdzieś.
I, jak coś, mail wysłany został 12 października, czyli czas na odpowiedź Akacja miała.
Droga Akacjo,
Piszę do Ciebie ten e-mail, ponieważ, z tego co widzę, nic innego do Ciebie nie dotrze. A ja i Cat próbowałyśmy już komentarzy, postów...i nic. Nie wiem, nie jestem Tobą [tak, staram się pisać z szacunkiem, którego Ty i tak mi nie okazujesz], nie znam rozmiarów Twojego ego, nie wiem, czy tchórzysz, czy masz nas gdzieś [pewnie to drugie w połączeniu z pierwszym].
Krytyka to nie hejt [a, niestety, ja i Cat pisałyśmy kulturalnie, miałyśmy argumenty, i chciałyśmy Ci pomóc...wiesz, czym się to różni od hejtu? Nasze rady miały poprawić Twojego bloga oraz prace, a hejt to teksty w stylu "brzydkie i już", które nic nie wnoszą, jedynie dołują], myślę że w tym wieku powinnaś o tym wiedzieć. Ale mogę się mylić.
Nie jestem w stanie podać powodu, przez który nie odpowiadasz na nasze komentarze lub ich nie publikujesz. Przeczysz po raz kolejny słowom Moshi:
Postanowiłyśmy, że dodamy tą opcję, gdyż chcemy przed publikacją zobaczyć komentarze i przemyśleć na spokojnie kwestie zawarte w wiadomościach od czytelników, aby nie pisać jakoś wulgarnie i chamsko. Myślę, że tak będzie lepiej, a i tak wszystkie komy (pomijając te z przekleństwami itd.) będą wyświetlane na blogu. 
Widziałam komentarz Cat, którego od kilku dni nie chce Ci się dodać [sorry, widzę, że na blogu jesteś, ktoś przecież posty pisze], i, na Twoją niekorzyść, nie użyła ona żadnego wulgaryzmu. Nie wierzę też, że wymyślanie odpowiedzi zajmuje Ci aż tyle czasu.
Teraz o Twoich dziełach.
Rozumiem, nie każdy jest Leonardem da Vinci czy Rembrandtem, mi czy Tobie jeszcze daleko do ich poziomu. Nie rozumiem jednej rzeczy - skoro publikujesz w internecie swoje prace [czy też Szkoły Rysowania], zgadzasz się na to, by inni je oceniali. Nikt nigdzie nie napisał, że wszyscy mają Ci słodzić tylko za to, że dodajesz na bloga tutoriale [które, jak to ujęła Cat w swoim komentarzu, bardziej przypominają "jak to narysowałam" niż "jak rysować"] czy pokazujesz prace. Każda osoba, która odwiedza Twój blog ma prawo Cię pochwalić, ale może też skrytykować - przecież, jak to się mówi, "gusta są różne", jednemu Twoja praca się podoba, i może o tym napisać, innemu nie, i też ma prawo wyrażenia tego w komentarzu. Przecież do tego właśnie służą komentarze: do wyrażania opinii na temat wpisu/pracy.
Szkoły Rysunku w Twoim wykonaniu...nie wiem, przecież skoro tyle osób ma jakiś "ale" co do Twojej techniki, może...spróbuj nie pisać SR? Wierz mi, mnie też ludzie krytykują za prace, i [co mi tam, przecież kompletnie ślepa nie jestem] mimo że rysuję lepiej od Ciebie, tutoriali nie robię. Czemu? Powodów jest wiele, jeden z nich to ilość popełnianych przeze mnie błędów [chociaż, patrząc na Ciebie, powinnam tutki robić ;-;]. Nie chcę uczyć innych rysować źle - niestety, Ty masz to widać w nosie.
Wiem, że są osoby, które Cię popierają i chwalą na każdym kroku [niestety, mnie krytykują za wiele rzeczy, ale też są tacy, którzy szczerze się o pracy wypowiedzą i wskażą błędy bez obawy, że się obrażę czy zrobię taką dziecinadę, jak Ty ze mną i Catty], ale, niestety [i tu urażę pół ludu ;-;], są oni na poziomie Twoim lub nawet niższym. Ich opinia owszem, jest miła, ale zwykle osoba, która nie rysuje najlepiej, i popełnia masę błędów, podziwia praktycznie każdego, kto jest na jej [lub wyższym] poziomie. To jest normalne - jak czegoś nie umiesz, "autorytetem" staje się dla Ciebie każdy, kto to umie.
Nie wiem, czy mi odpowiesz, czy nie. Pewnie na Twą łaskę nie zasłużyłam. Pragnę jedynie Cię poinformować, że prędzej czy później pojawi się u mnie kolejny wpis na temat Twojego zachowania.
Niestety, nie pozwolę się lekceważyć.
Ten mail i Twoja odpowiedź [jeśli się jej doczekam] zostanie prawdopodobnie upubliczniona, więc jeśli nie odpiszesz, ludzie będą widzieć, gdzie masz mnie i Catty.
Mad
Nie będę [przynajmniej na razie] tego komentować, pozostawię to Wam.

Dzisiaj na tyle [pisze ten post od kilku godzin ;-; i tyle osób nie może się doczekać, lel...]~
PS. odpowiedzi na e-mail nie otrzymałam, a komentarz Cat nadal się nie pojawił...ale co tam, hipokryzja jest cool :')

34 komentarze:

  1. Mnie też denerwują w sumie tego typu posty... Lubię popatrzeć na śliczne zdjęcia, ale chociaż jedno zdanie na jego temat by się przydało. Co do pracy.. Jest CUUUDOWNA ^~^
    ~Yukou

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, 123456986543454680863 zdjęć w poście może wnerwić ;-;

    "miejsce w otchłani gehenny" xD ale nie no, Akacja na prawdę dziecinnie się zachowuje ;-; i niech poćwiczy przed następnym SR ;-;

    lel, ja mam zestaw do szkiców od Derventa. od półtora roku siedzi w szafce nierozpakowany, bo boję się go użyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście nie lubię czytać postów takiego typu: " Hej, piszę, żeby nie było tak pusta, tylko nie wiem co, a może...a nie wiem zresztą, bla bla bla, co ja to chciałam...".
    Kolejnymi postami, które nie przyciągają mojej uwagi są te, gdzie ktoś wrzuca milion zdjęć, bez jakiegokolwiek słowa.
    Twoje rysunki są bardzo ładne, szczególnie motyl, a ta rozlana farba na skrzydełku to kropka nad "i", byłam pewna, że to celowe działania:)

    Co do komentarzy na blogu Akacji, czytałam je, poprzednie również (całą dyskusję). Rozumiem, że to musi być frustrujące nie otrzymywać odpowiedzi, ale może warto dać sobie spokój? Jeśli ktoś nie chce rozmawiać, przyjmować od ciebie porad itd. to jego sprawa. Nie uszczęśliwisz nikogo na siłę, jeśli ta druga strona nie chce prawda? Nie myślałaś o tym by sobie odpuścić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS.To mnie zgubiłaś na tym rysunku.

      Usuń
    2. Miliony zdjęć to plaga, ale i tak osoby, które je publikują, zdają się być odporne na jakiekolwiek sugestie, żeby opisać co fotografowały...

      Mogłabym dać sobie spokój, jednak chcę pomóc Akacji [tak, moja krytyka nie jest milutka i słit, kjut czy inne poliszinglisz, ale ma sprawić, by Akacja zauważyła swoje błędy i chociaż spróbowała je poprawić]. Widzę, że z jej strony nie ma reakcji innej niż olewanie mnie i Cat, co trochę nas martwi...
      Ale, są ludzie odporni na inteligentne rozwiązania, szkoda...
      Akacja, publikując tutoriale z masą błędów [a nie patrząc na błędy - ile można nauczyć się od kogoś, kto kupuje kredki i od razu robi tutorial jak nimi rysować, nic nie ćwicząc?], uczy innych tego, co sama robi źle.
      Chyba, że blog Akacji i jej wpisy są sprytnymi trollami, a ona o tym wie...ale wątpię w to.

      Usuń
    3. Mnie pomogłaś (sama wiesz , prawda?) I Dziękuję ci za to ^^
      ~kitty333♥

      Usuń
  4. Moim zdaniem każdy ma prawo pisać jak i o czym mu się podoba
    Jeśli chodzi o Akację,to to jej życie i jej decyzje,nie ma co się czepiać.Miło by Ci było,jakby ktoś krytykował,że kupiłaś np.mondeluzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że polecą takie [nie do końca hejterskie] komentarze :')
      Tak, każdy ma prawo pisać o czym mu się żywnie podoba, ale nie każdemu musi podobać się to, co napisał.
      Nie wiem, czy by mi było miło. Raczej nie, ale to pytanie można zadać każdemu [Choco, miło by Ci było, jakbym się Cię czepiła, że masz Mondeluzy?]. Chodzi o to, że Akacja dostaje nowe kredki, i zamiast nauczyć się nimi rysować, od razu robi tutoriale, jakby była nie wiadomo kim. Krytyka nie jest miła, ale, w przeciwieństwie do hejtu, ma na celu coś poprawić. Niestety, większość osób traktuje ją i hejt jako jedno i to samo, a szkoda...

      Usuń
    2. To tak jak ja bym Ciebie droga Nino wyśmiewała czy hejtowała, że ty przy twoich umiejętnościach rysujesz Polychromosami. W dodatku w kolorowankach dla dzieci.

      Usuń
    3. Okej, ja i Akacja mamy Polychromosy, kogo chcą wyśmiewać? Mnie.
      Pragnę dodać, że droga JulaLou też rysuje w "kolorowankach dla dzieci", tak jak Akacja i wiele innych...

      Usuń
    4. Choco, ja w sumie się nie zgodzę , bo post by był "ciekawy" muszi o CZYMŚ być .... a nie " No hejka daje ten post by nie było pusto zaraz ide bo nie chce mi si pisać czegoś długiego więc pa bleble pozro" ;-;
      - jak zwykle anonimowa kitty333 ♥

      Usuń
    5. Z tymi kolorowankami dla dzieci drogi anonimie przesadziłeś/łaś wiesz że nawet 22 letnie osoby w tych szkicownikach rysują? A może to ich pasja i nie musisz się w nią wtrącać;-;

      ~heart

      Usuń
    6. Tak, tyle że Mondeluzy, a Polychromosy to wieeeeeele różnica.

      Akacja wywyższała się ( po prostu ) eeee... Nie muszę dobrze rysować. Mam Polychromosy, z tego powodu jestem cool, a że mam tę kredki to od razu będę rysować tak cudownie, że będę mieć najwięcej ocen na Lilla Lou !!!

      Pati_Art, która nie lubi takich ludzików. ;-; ( wybacz akacjusiu, każdy ma swoje zdanie )

      Usuń
    7. No, cena za kredkę Mondeluz na sztuki nie przekracza chyba 3 zł, a za Polychromos...chyba od 5 się zaczyna ;-;

      Usuń
  5. To LBA jest głupie.Co ja napisałam?Zwłaszcza z pytaniem 3.Co mi strzeliło do głowy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie rozumiem jak można zrobić post 98156465238459 zdjęć i 3 zdania. Nie dość, że zdjęcia się trochę wczytują(pisałam jakiś czas bloga wiem jak to wygląda) to jeszcze ilość jest mecząca dla czytelnika.
    Takie posty odchodzę/kończę z blogiem już 2 czy tam 3 razy robiła rati. Po ostatnim pseudoochodzeniu (razem czy osobno, kurczę) przestałam ją czytać.

    I widzisz Zuza? Trzeba było komentować byś była na rysunku. Nie no żart. Jestem w innych xD Motylek slicny^^

    A ja się zastanawiam kiedy Akacja zdobyła taki fejm. Mi osobiście nie podobały mi się jej rysunki od kiedy pojawiłam się na ll.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja też ;-; u JuliLou są takie posty, ale ona jest fejmem i wiecie, ten, nie wypada gadać :') ech, i tak tego nie czyta, nie wie jak to denerwuje...rozumiem, nauka, mało czasu na opisanie zdjęć, ale ostatnio zrezygnowała nawet z podpisu...w sumie, post dodaje chyba raz na tydzień, więc czas ma ;-; al co ja tam wiem...
      Jak ktoś wiele razy pisze, że odchodzi, to traci wiarygodność i szacunek, więc...naprawdę nie warto, nawet w formie żartu...[zresztą, jak jest pierwszy kwietnia, i tak wszyscy wiedzą, o co chodzi ;-;]

      Nie trzeba było xD ja wypisałam tyle osób, ile mi się za pierwszym razem [a mam lekką sklerozę, co już widać] przypomniało, jedną osobę i tak zgubiłam...chyba kiedyś znajdę i napiszę, kogo...

      Heh, jak zaczynałam na ll, i słyszałam o niej, to myślałam, że musi być genialna, skoro ma taki fejm, jakoś w maju-czerwcu weszłam na jej bloga, i...no, zawiodłam się.
      Mi się nie podobają wszystkie...są niektóre ładne, którym tylko kilku rzeczy brakuje, ale chyba charakterystyczne jest to, że wyglądają jakby były robione "na szybko" [a chyba są ;-;]

      Usuń
    2. No nie chcę nic mówić, ale lepsze 10 dobrych, ostrych, dobrze obrobionych zdjęć, które same w sobie są całym postem i moim zdaniem nie trzeba już nic dodawać, niz zdjęcia robione telefonem z filtrem z Retrici lub B612. Posty u JuliLou są po prostu do oglądania, nie do czytania, myślę, że to bardzo przyjemna forma postów. Bo po co rozpisywać się niewiadomo ile nad kilkoma zdjęciami kwiatów, skoro same w sobie są w sumie dość ładne...

      Usuń
    3. Jej to możesz tylko pozazdrościć jakości tych zdjęć. U ciebie moze jest więcej tekstu, ale zdjęcia z tymi filtrami z badziewnych aplikacji do selfie...

      Usuń
    4. A Samanta Lesiak? Odniosła sukces, jej blog, styl rysowania są bardzo rozpoznawalne. Jak wyglądają posty? Kilka zdjęć i jedno zdanie. I więcej nie potrzeba. Lepiej jedno porządne zdanie niz pieprzenie o niczym.

      Usuń
    5. Przepraszam, że się wtrącę. Nie piszę postów z niewiadomo jaką ilością tekstu. Dodaję dużo zdjęć, bo posty piszę bardziej do oglądania niż do czytania. Niektórym taka forma postów nie odpowiada, ale innym owszem. Sama wolę właśnie taki sposób prowadzenia bloga i takie posty lubię czytać, a raczej oglądać, nie tylko ja. Fajnie wiedzieć, że w jakiś sposób jestem "fejmem". Prowadzę swojego bloga tak, jak mi odpowiada. Posty są rzadko, bo czasu ile mam tyle mam, a wolę dodać jeden post z lepszymi zdjęciami, na których odrobienie też potrzebuję trochę czasu, czekam, aż będzie odpowiednia pogoda, żeby zdjęcia były jasne i prace były dobrze oświetlone. Moim zdaniem lepsze 4 zdjęcia lepszej jakości niż na przykład 15 postów po 20 zdjęć zrobionych telefonem czy tabletem.
      W sumie nie wiem po co to piszę, i tak to nic nie zmieni, a ja będę pisała dalej tak, jak odpowiada to mi i tym kilku osobom które mojego bloga odwiedzają.
      Dziękuję za uwagę.

      Usuń
    6. Myślę, że na tym polega właśnie specyfika bloga Juli. Nikt nikomu nie każe go czytać. Są różne blogi bo są różne gusta. Może niektórzy lubią oglądać 472528201 zdjęć? :)
      Ja na przykład dobre zdjęcia lubię oglądać
      A Jula Lou z całą pewnością takie robi.
      Pozdrawiam

      Usuń
    7. Eh, tak trudno jest się podpisać choćby jedną głupią literką, nie? Już nawet nie mogę stwierdzić, czy komentuje jedna osoba, czy może więcej...
      Powiem tak: możecie robić co się Wam żywnie podoba, ale mi może się to nie podobać. Z komentarzy wyżej wnioskuję, że wiele osób podziela moje zdanie, a ja nie mam w planach go zmieniać. Jest aplikacja zwana "Instagram", gdzie dodaje się zdjęcia. Posty na blogach - okej, ale raz na jakiś czas...nie wiem, może należy uprzedzić czytelników, że wchodzą na coś przypominającego bardziej album ze zdjęciami niż bloga?
      Nie posiadam lustrzanki ani jakiegokolwiek aparatu, sorry. Aż tak mnie fotografia nie fascynuje [Jula też robiła zdjęcia telefonem, ale cóż, nie wszyscy są nią, nie każdy nie dostaje/publikuje hejtów czy krytyki].
      Samanta jest też youtuberką, gdzie mówi, czyli jest jakiś tekst...ale co ja tam wiem.
      "Nikt nikomu nie każe go czytać" - wiecie, co to za tekst? Tak mówią aŁtoreczki z Watt...niestety, publikujesz coś w sieci, jesteś skazany na to, że inni mogą to zobaczyć. Jednym się spodoba, innym nie.

      Usuń
    8. Myślę po prostu, że bardzo hejtujesz ludzi którzy myślą inaczej od ciebie. Rozumiem wyrażanie swojej opinii i w kilku sprawach na prawdę się z tobą zgodzę. Ale czasem moim zdaniem gubisz granice pomiędzy dobrym taktem. Ty masz prawo do własnego zdania a inni nie?
      Zauważyłam że bardzo czepiasz się Juli. Nie wiem co Ci zrobiła.
      Myślę, że każdy ma swój styl pisania i jeżeli nie popełnia błędów stylistycznych czy ortograficznych to mamy prawo uszanować jego styl. Po to jest tyle blogów żeby każdy miał co czytać.
      Pozdrawiam serdecznie
      Molly

      Usuń
    9. Od razu zaznaczam - nie mam nic do zdjęć telefonem. Chyba, że kogoś zdjęcia są rzeczywiście takiej jakości, że wyglądają jak jedna kolorowa rozmazana plama, aczkolwiek u Ciebie tak nie jest. Nie odpowiadają mi filtry w zdjęciach rysunków, ale jeśli Tobie się  podobają (i wszystkim, którzy lubią Twoje zdjęcia) - przecież nie mam nic przeciwko. To wasze zdanie, a ja je szanuję.

      Zauważ, że przez bardzo długi czas Samanta nie publikowała filmów na swoim blogu - a i tak udało jej się zdobyć dużą grupę czytelników.

      I nie, nie do końca odpowiada mi Instagram.

      Mój blog miał być właśnie przez ciebie wspomnianym albumem zdjęć. Zauważ, że na Instagramie jeden post zawiera jedno zdjęcie, bo to właśnie owo zdjęcie jest postem. Bez sensu byłoby zaśmiecać Instagrama dziesięcioma ujęciami jednego rysunku, ale na blogu już nikomu to nie przeszkadza, tym różni się blog i Instagram.

      Dodatkowo zakładając bloga sama mogę dostosować wygląd do swoich potrzeb, swojej wizji. Wszystko jest według mojego pomysłu. Jednym pasuje wygląd mojego bloga, i to on ich do niego przyciągnie, i sprawi, że będzie się go przyjemnie czytało, a innych zaś zniechęci, nie będzie się podobał. Kwestia gustu. A każdy Instagram wygląda zawsze tak samo. Profil na Instagramie jest tworzony jedynie przez zdjęcia, a blog to zarówno treść (albo jej brak), zdjęcia, wygląd, sposób prowadzenia go.

      Na blogu mam wszystkie zdjęcia uporządkowane. Zdjęcia z jednego wyjazdu w jednym poście, zdjęcia jednego rysunku w drugim. Rozumiem, że Tobie jak i bardzo wielu innym osobom nie odpowiada taka forma, ale po prostu jeśli komuś to nie odpowiada, to myślę, że warto uszanować to, że jednak komuś tam to pasuje, bo ktoś tam to jednak czyta, a raczej ogląda, prawda? Ja szanuję Twoje zdanie, jednak nikt nie zmusza Cię do czytania tego, co się Tobie nie podoba, ani do tego, żeby Ci się moje posty podobały.

      Niektórym nie odpowiada to, że za mało piszę. Kilka razy widziałam natomiast opinie, że za dużo piszę o jednym rysunku, bo po co o jednym rysunku tyle pisać.

      Jak widać, co kto lubi.

      A podpisywanie się... Moim zdaniem jest to zbędne, ale jeśli ktoś uważa, że jest to niezbędna część postów, to szanuję to, ale nadal zostanę przy swoim sposobie pisania bloga. Gdyby wszystkie blogi były pisane dokładnie tak samo, wydaje mi się, że miałoby to średni sens, a tak każdy znajdzie coś dla siebie.

      Jeśli ktoś lubi czytać wejdzie na przykład na Twojego bloga, a jeśli ktoś chce pooglądać zdjęcia, wejdzie na mojego. Myślę, że o gustach się nie dyskutuje.
      Myślę, że dalsze ciągnięcie tej dyskusji to tylko strata mojego i Twojego czasu.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    10. Jeżeli chodzi o blog taki jak u ciebie JulaLou, to nie przeszkadza mi duża ilość zdjęć, ponieważ zawsze dodajesz do nich jakiś opis, np. czego dotyczą zdjęcia. Moim zdaniem wystarczy kilka słów i można potem z przyjemnością pooglądać fotki, ale byłam na blogach gdzie ktoś np. napisał tytuł rysunku i jego zdjęcie i koniec. Ani cześć, ani chociaż zdanie o tym co narysował, ani na razie... takie coś mi się nie podoba chociażby nie wiem jak ładne były rysunki. Wolę np. oglądać blogi osób, które gorzej rysują bo się uczą, ale nawiązują jakiś kontakt z czytającym.

      Co do bloga Samanty (gdzieś w komentarzach ktoś o niej napisał) to popularność popularnością, ale od kiedy wrzuca filmik zamiast zdjęć z opisami to ma mniej komentarzy, wydaje mi się, że tutaj sprawdza się jednak założenie, że blog to miejsce do pisania, a youtube do wrzucania filmów. I z tego co czytałam to jest wiele osób, które chciałby by powróciła do standardowego pokazywania swoich prac.

      Usuń
  7. Wow, ta chrysiridia jest piękna *-* myślałam ze to skrzydło tak specjalnie, przez co wyszlo tak delikatnie, jak ma motylka przystało. A co do akacji... cóż, jak lubi to niech kupuje, dla mnie kupowanie teraz tych artykułów jest startą kasy, bo za kilka lat, jak zdobędzie większe doswiadczenie, na pewno bardziej jej się to przyda, poza tym ja tam wolę się chwalić tym ze jakis ładny rysunek narysowałam tanimmi kredkami, w sumie zgadzam się z logiką cat :/ ale jak lubi to niech kupuje, jej kasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mi się udało, nie psuje to pracy ^^
      Kupować może [nie że pochwalam kupowanie tysięcy kredek], ale...serio, dostać [czy kupić] kredki i już robić tutorial..?
      Ja się z Cat zgadzam w pełni od dawna xD

      Usuń
  8. *Flo zastanawia się co właściwie chce napisać*
    Dobrze, zacznijmy od początku. Takie posty są bez sensu. W pełni sie z tobą zgadzam. Co do postów Julilou...
    Dobra, ludzie, jak ktoś chce pisać post z 8310948 zdjęciami, to okay, jego sprawa, nie przeszkodzę mu przecież. Ale Jula, twój blog słynął głównie z rysunków i tym podobnych rzeczy, a nie zdjęć. Ja liczyłam na rysunki. Ale okay...
    Co do Akacji: Próbowałam napisać jej komentarz, w którym byłam aż nienaturalnie miła. Ona z tego co wiem go zignorowała.
    .
    .
    .
    Znaczy ja też gdybym mogła, może kupiłabym sobie jakieś inne lepsze kredki. Ale po co mi 83209840329 zestawów? Ja wolę mieć moje modeluzy, które dostałam od cioci. Inaczej to zapewne nadal rysowałabym jakimiś szkolnymi kredkami...
    Ja może i nie rysuję ślicznie.
    Wiem, że nigdy nie widziałyście moje stylu rysunku, ale kogo to.
    Ja i tak staram się doskonalić mój styl.
    U Akacji - nie widać tego zupełnie.
    Tak jakby ona nie doskonaliła stylu tylko kredki.
    Ja rozumiem, nie trzeba czytać poradników i SR na necie.
    Ale przydałoby sie słuchać rad innych.
    - FloRainly

    OdpowiedzUsuń
  9. Posty typu "Usuwam bloga, żegnajcie, to koniec......" - Okey, twoja decyzja, twój blog. Może kiedyś jeszcze wrócisz do blogowania...Co innego jeżeli taki post pojawia się już 3-eci raz, każdy [a przynajmniej większość osób] ma to głęboko gdzieś i pisanie takiego posta jest po prostu bezsensu...Autorzy takiego bloga [według mnie] robiąc takie posty chcą żeby wszyscy się nad nim litowali i prosili o nie usuwanie :') I gdy pojawiają się tam takie komentarze, cały post kojarzy mi się z jakimś pogrzebem...

    Praca na obrysie ll jest śliczna, a skóra zrobiona na tym 'innym' papierze wygląda tak ciekawie, wyróżnia się...
    Motylek - Cudowny. Nic dodać, nic ująć. Wygląda z tą plamką oryginalnie. Gdybyś zrobiła go takiego jak wygląda w rzeczywistości, też byłoby okey, ale to już nie to samo. Z taką plamą na skrzydle wygląda ciekawiej '-'

    Rozumiem jak to jest zbierać pieniądze na coś np na te 'wyjątkowe' kredki i w końcu je sobie kupić. Być szczęśliwym i mieć chęć aby podzielić się to sytuacją z innymi, pokazać jak rysują...Ale żeby zrobić Sr po kilkudniowym rysowaniu tymi kredkami to chyba lekka przesada. Nic mi to nie przeszkadza, ale popieram MC - po co ma się kogoś uczyć rysować danymi kredkami, skoro samemu się tego dobrze nie umie...

    Jeśli się do kogoś pisze raz i ktoś nam nie odpowie to nie jest nic strasznego. Ale je żeli robi się to 1,2,3 razy i w dodatku pisze się długi tekst [nie dałam rady tego inaczej ująć] to to już jest na prawdę mega irytujące żeby nie mówić wkur...

    ~~Log*ś~~

    OdpowiedzUsuń
  10. Uważam że Akacja ma bardzo wyraźny styl rysowania i po zobaczeniu jej rysunku od razu widać że to jej "dzieło". Co prawda chyba nie można tego nazwać stylem jej rysowania, ponieważ jak dla mnie to Akacja dopiero się uczy i dopiero szuka swojego stylu. Ale czy jest sens kupować mega dobre kredki, osobie która się jeszcze w rysowaniu nie odnalazła? Nie!
    A teraz moja opinia na temat posiadania drogich kredek :
    Na początek swojej przygody z rysunkiem nie eksperymentuj z kredkami za 2, czy 3 złote. Kup sobie chociażby kredki bambino, bo kredki KIN Polycolor na początek nie wydają mi się najlepszym rozwiązaniem, kupisz sobie jak wejdziesz na lepszy poziom rysowania.Sama planuję zakup jakichś lepszych kredek bo to czym rysuję to zlepek kredek różnych firm. Tak wiem w części są to kredki firmy KIN, zarówno Mondeluz jak i Polycolor, ale jedynie dlatego że kiedy byłam mała ani ja ani moi rodzice nie wiedzieliśmy jakie kredki najlepiej nadają się na sam początek. Teraz gdy już czuję że znalazłam mój styl w rysowaniu i dalej go udoskonalam, planuję zakup lepszych kredek ale nie dla fejmu i powiedzenia : " o popatrzcie mam mega drogie kredki, jestem super i w ogóle jestem mistrzynią w rysowaniu!", nie. Nie jestem mistrzynią w rysowaniu bo fakt że czasem mi coś bardzo ładnie wyjdzie i jestem dumna z mojej pracy nie czyni mnie najlepszą.

    Pozdrawiam i bardzo współczuję tym którzy jak kupią sobie lepsze kredki to uważają się za lepszych
    Olgita

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm...ja kupiłam Polyhromsy i owszem są dobre. Najpierw się tym trochę chwaliłam, ale potem doszłam do wniosku że chwalenie się nimi jest bezsensowne i przestałam to robić. Jeśli już kogoś to interesuje to nie kupiłam 120 kol. Tylko 24 bo nawet jeśli nie ma tam np. Kremowego to trudno mam też inne tańsze zestawy z kremowymi kolorami i nie będę dla tego kupować 120! Anastazja - aż mi oczy z orbit wyskoczyły - kupiła 120?! Naprawdę Nino ujęłaś wszystko w odpowiedzi na jej komentarz. Nie mam co o niej pisać. Powiem jedynie że w 100% zgadzam się z tobą

    ~heart

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapomniałam także dodać że też nie rysuję wspaniale ale według mnie chyba trochę lepiej ( nie uznajcie tego za przechwałe) od Anastazji. Kredki nie uczyniły mnie jakimś cudem świata, a rysuje jak rysuję. Czyli tak samo

    OdpowiedzUsuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję