7 grudnia 2016

Travel - recenzja

Helou ~
Dzisiaj [tak, staram się jak mogę pisać w miarę często i mieć jakiś temat] mam zamiar napisać dla Was recenzję kolejnego szkicownika ll, którym jest...wydanie Travel, o ile dobrze piszę, wspierające Przylądek Nadziei. Szkicownik [czy tam zeszyt kreatywny, szczerze nie jestem do końca pewna, który jest który] otrzymałam w wymianie mikołajkowej [nie, nie tej z bloga ll] od +Yukou Yuk.

Na początek kilka spraw odnośnie posta, ale też ogólnie moich "recenzji" ~ jak wiele razy pisałam, ja jakimś ekspertem nie jestem, i wiem, że jest wiele innych recenzji tych samych przedmiotów, i m. in. przez to nie jestem wielką fanką pisania ich, ale teraz patrzę na to inaczej. Czytałam wiele - i tych lepszych, i tych gorszych - opinii na temat [w tym przypadku] szkicowników ll, ale jakoś zawsze...czegoś mi tam brakowało [nie, nie twierdzę, że moje recenzje mają "to coś"]. Zwykle chodziło o to, że mało która osoba pisząca coś takiego, robiła to...szczerze? Uczciwie? Dobrze? Trudno mi znaleźć odpowiednie słowo...
Jak zapewne wiecie, ja jakąś fanką ll nie jestem - owszem, lubię w tym rysować, ale nie zawsze zgadzam się ze wszystkim, co cudowna administracja zarządzi, nie uważam ich za nieomylnych [ta, pewnie i tak 90% osób czytających to pomyśli "ech, a ta znowu hejci" - chwileczkę, gdzie tu niby jest hejt? Napisałam prawdę, i to dotyczącą wszystkich...przecież od dawna wiadomo, że nikt nie jest nieomylny].
Dlatego spojrzałam na to inaczej i stwierdziłam, że jednak postaram się pisać recenzje po swojemu, czyli [po raz kolejny przypominam, nie twierdzę, że wszystkie inne opinie są do kitu lub że moja jest jedyną prawdziwą i słuszną ~ jak pisałam, to moja opinia] pokazując zalety, ale także i wady [wiem, wiem, w większości recenzji są wypisane wady, ale zwykle dotyczą większości szkicowników i nikt się już nimi nie przejmuje], nie w celu obrzydzenia komuś ll, ale po to, by pokazać, co wymaga poprawy, by w przyszłości ktoś mógł uniknąć popełnienia danego błędu.
Staram się też ostateczną ocenę szkicownika pozostawić czytelnikowi, nie dając np. oceny ileśtam/10.

Mam nadzieję, że nikogo za bardzo tym przydługim wstępem nie zanudziłam...

Przejdźmy zatem do tej "właściwej" części recenzji - omówienia wad i zalet.
Ostrzegam też, że w tym poście zdjęcia są wyjątkowo [przynajmniej jak na moje standardy] kiepskie, więc...jeśli ktoś czegoś niedowidzi, postaram się wymienić fotografie na lepsze, jak dam radę.
Okładka jest jak dla mnie ładna [nie ma jakiejś nie wiadomo jak nienaturalnej pozy, efekty komputerowe też przesadzone nie są, a całość jakby trzyma się kupy], ale to już kwestia gustu - jedyne, co niezbyt mi się w niej podoba, to jakby na siłę wciśnięte tatuaże na dłoniach, ale co kto lubi.
W środku znajdziemy informację o Przylądku Nadziei, numer telefonu i treść SMS-a, który można wysłać i pomóc potrzebującym. Nie znam jakiejś dokładnej historii tego szkicownika, więc zbyt dużo o jego powiązaniu z fundacją [w sumie nie wiem, czy to fundacja] nie napiszę [bo na głupią nie chcę wyjść, a ściemniać mi się nie chce].
Na następnych dwóch stronach jest dość ciekawa Szkoła Rysunku...a w tym wypadku nawet nie do końca rysunku, ponieważ chodzi bardziej o to, czym projekty można wzbogacić, np. tkaniny, nalepki, nici...
Ogólnie, co do tej części szkicownika mam małe "ale"...
...czyli coś, co zakrawa lekko na hipokryzję - napis głosi, że "sukienka została wykonana z kawałka znalezionej tkaniny", i wszystko byłoby okej, gdyby nie to, że gołym okiem widać, że ktoś wkleił ją tam, jednak raczej za pomocą komputera [nie jestem też pewna, czy nie została wcześniej wycięta z jakiegoś zdjęcia], więc...napis obok pracy trochę nie pasuje, i może wprowadzać w błąd [a niektórzy będą wręcz załamani, jak nie uda im się osiągnąć tego [no powiedzmy to] nierealnego "ideału" wklejając kawałek tkaniny.
Tylko dla mnie to co napisałam brzmi jakoś...bez sensu?
Ciekawym urozmaiceniem szkicownika są jakby plansze, gdzie na jednej stronie mamy ciekawostki dotyczące danego kraju [np. Indie, Brazylia], a obok stworzona przez ll stylizacja, nawiązująca do opisywanego regionu.
Podoba mi się też to, że boki kartek wzbogacono o taki wzorek, jak widzicie wyżej [nie umiem jakoś go nazwać ;-;]. Może to jednak nieco przeszkadzać, jeśli ktoś chciałby zrobić obszerne tło pracy...
Szkicownik zawiera też dwustronny plakat - z jednej strony widzimy Hawajkę, a z drugiej...no właśnie.
Po lewo plakat z Travel, po prawo okładka Carnival [niestety, nie wiem, który został wydany wcześniej ;-;].
Co tu zostało zrobione [jak dla mnie, to nawet nie rasizm, tylko lenistwo] chyba każdy widzi. Plakat po prawo z Travel, po lewo Carnival.
Druga strona plakatu ze szkicownika Carnival przedstawia okładkę Travel...nie wiem, easter egg czy coś?
Z tyłu szkicownika widzimy kolejne informacje o Przylądku Nadziei...jak dla mnie akcja jest bardzo ciekawym pomysłem, i mam nadzieję, że zdołała komuś pomóc.
Ostatnim elementem, na który należy zwrócić uwagę, jest...to coś.
Nie znam nazwy tego elementu, ale służy on do wkładania szkicownika do segregatora, co pomaga nam przenosić go razem z innymi rzeczami [np. ja noszę go w segregatorze z dyplomami i karteczkami].
A tak prezentuje się wkładanie szkicownika do segregatora.

Hm...ktoś chce recenzję konkretnego szkicownika [no, ale z tych, które posiadam...jak coś, są pokazane w zakładce Narzędzia na samym dole]? A może...kredek? Ekspertem nie jestem, ale próbować zawsze mogę.

4 komentarze:

  1. Nie rysuję niczego z LL, ale jakoś tak chętnie oglądam i czytam recenzje szkicowników. Wydają mi się bardzo urocze i gdybym była młodsza na pewno bym coś takiego kupowała:) Albo gdybym miała córeczkę xD Ten szkicownik wydaje mi się najciekawszy ze wszystkich, które do tej pory widziałam, jest nieco inny, chociażby sam fakt umieszczenia informacji o konkretnych regionach, lub te wzorki na brzegach kartek. Chyba nie wytrzymam i kiedyś narysuje coś w stylu LL :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też jak na razie wydał się taki...wyjątkowy, w sumie chyba głównie dzięki tym ciekawostkom [na jednej takiej planszy jest ich dość dużo], inspiracjom...po prostu się jakoś tak wyróżnia. Wzorki są jak dla mnie bardzo ładne [nadają taki klimat mapy czy czegoś], nie za ciemne, nie za jasne.
      Jakbym miała jakimś jednym wyrażeniem ten szkicownik określić, to byłoby to chyba "w sam raz"...

      Usuń
  2. zrób mondeluzów recenzję *U* [xD] też lubiłam ten szkicownik [już praktycznie jest skończony ^^"] te ciekawostki takie klawe...o Japonii i Indiach ~^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) jedynie ten plakat...eh... Objaw lenistwa...

    ~Heart

    OdpowiedzUsuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję