26 marca 2017

Nowa chrysiridia, pszczoła i Derwent Drawing

No elo :v
Dawno mnie tu nie było...? Hm, to nie prawda, wchodzę tu codziennie, jak nie na samą chrysi to na bloggera...długo nie pisałam? No, to już prędzej ;-;
Eh...to w sumie ciekawe, im bliżej egzaminu, tym nauczyciele bardziej się denerwują i chcą nas rozstawiać po kątach, do tego dochodzą dni otwarte w szkołach ponadgimnazjalnych [nie, nie wybieram się do plastyka...raz przez odległość, a dwa, nie chcę by ktoś mnie uczył rysować, wolę mieć tą satysfakcję i nauczyć się sama], straszenie testem...a jakoś z dnia na dzień coraz mniej egzaminu się boję. Nie wiem, może to i dobrze...
Mam przez to ostatnio mało czasu na blogowanie [i rysowanie ;-; w sumie jedyne prace, które robię dłużej i kończę je, to zadania na zajęcia artystyczne...ale mam nadzieję, że pokazywanie ich na blogu jakoś Was nie zanudzi], więc nie bójcie się, nie olewam sprawy. I, niestety, tak będzie mniej więcej do połowy kwietnia...
Ale przejdźmy do posta.
Wygląd bloga zmieniłam 21.03.2017 [jeśli kogoś data dzienna ciekawi], i po paru minutach już dostałam komentarz, czy to na stałe...szczerze, nie wiedziałam, czy interpretować to jako radość ze zmian czy szok...
Nowy szablon nazywa się Soho, wybrałam o ile dobrze pamiętam wersję z kotem [chodzi o ten przykład z bloggera, naturalnie zdjęcie kotka zmieniłam, jak widzicie].
Jak możecie zobaczyć, blog poleca najnowszy opublikowany post, a pod spodem znajdują się pozostałe wpisy. Pod banerem jest spis stron, a te trzy kreski obok banera to pasek z gadżetami - wystarczy kliknąć ^^
Na pierwszym miejscu zamieściłam informację o nowym wyglądzie, żeby czasem nikt się nie wystraszył, i byście mogli szybko ją znaleźć.
Oczywiście niżej widzicie pozostałe gadżety [tak, zniknął mi opis, ale staram się go przywrócić], w tym archiwum, moje social media, wyświetlenia bloga oraz obserwatorów [których liczba od momentu zmienienia wyglądu wzrosła...nie wiem, to przypadek?].
Przy każdym poście [oprócz takiej dziwnej kreski, którą postaram się zlikwidować, a jeśli się nie da...cóż, będzie trzeba z nią żyć ;-;] widzicie etykiety - nie wiem, może komuś się to przyda...zwykle były ukryte, ale teraz postanowiłam ich nie chować.
W nowym szablonie podoba mi się kilka rzeczy, m. in, to, że mogę mieć jednocześnie białe tło bloga i nie muszę rezygnować ze zdjęcia pod banerem [wcześniej wiecie jak było...cóż, miła odmiana]. Widok jest też przejrzysty, taki...estetyczny, ale nie klinicznie sterylny [nie wiem jak Wy, ale ja się czuję w sterylnych pomieszczeniach nieswojo ;-;]. Jak widzicie wyżej, powiększony jest też tekst przed komentarzami - z tego jestem zadowolona, teraz na pewno nikt nie pominie instrukcji ^^ [taa, i tak będę dostawać niepodpisane anonimy ;-; ale fajnie było pomarzyć...]
Dostosowywanie wyglądu jest w tym szablonie trochę trudniejsze [a w każdym razie przyzwyczaiłam się do innego]...ale chyba dałam radę.

A przechodząc do dalszej części posta...
Zaopatrzyłam się ostatnio w kilka rzeczy [nie, te kredki Polychromos do nich nie należą...w sumie są na zdjęciu tylko dlatego, żebym nie zapomniała, że to ich użyłam do rysunku tej pszczoły z tytułu wpisu, która niektórych pewnie ciekawi]...są to:

  • farby akrylowe Renesans [błękit królewski i cielisty]
  • szkicownik z szarymi [jak dla mnie są brązowe, ale piszmy tak, jak na etykiecie] kartkami Hahnemuhle
  • wiszer Maries [nie wiem czy to firma, taki jest na nim napis]
  • blok XL Marker z Cansona 
  • oraz 10 kredek Derwent Drawing
W tym poście skupię się bardziej na Derwentach, ale recenzją bym i tak tego nie nazwała [mimo tej etykiety].
Kredki ciekawiły mnie od dłuższego czasu, ale ostatnio otrzymałam na zajęciach artystycznych zadanie, polegające na...narysowaniu zwierzęcia. Wiem, pszczoła to owad [ale należy do królestwa zwierząt...], ale nauczyciel się zgodził. Czemu pszczoła? Mieliśmy przynieść sobie zdjęcia zwierząt na lekcje, ale oczywiście o tym nie wiedziałam :') więc przeszukałam książkę do chemii [Chemia Nowej Ery 3, jak ktoś ciekawy], i...znalazłam kilka flamingów, jakiegoś psa i pszczołę. A że chciałam być oryginalna, wybrałam właśnie ją ^^
Na lekcji zrobiłam szkic ołówkiem, a po powrocie ze szkoły zamówiłam w szal-arcie 10 kredek Derwent. Przyszły w poniedziałek, i od razu postanowiłam je wypróbować - poniżej macie efekt końcowy:
Pracowało mi się bardzo przyjemnie - mimo papieru z fakturą [Gamma Accademia 120, szczerze za nim nie przepadam, ale dzięki temu nie jest mi go szkoda wykorzystywać do robienia prac na zajęcia artystyczne ^^].
Poniżej macie wszystko, czego do pracy użyłam [oprócz papieru]...i przyznaję bez bicia, bardziej się starałam po lewej stronie pracy, co pewnie i tak widać na skanie. Dołączam poniżej zdjęcie, na którym się wzorowałam [ale oczywiście musiałam popełnić jakiś błąd, więc skrzydła są odwrócone ;-;]
 Mogę dodać jeszcze, że na żywo praca ma cieplejsze kolory, a czerń jest trochę intensywniejsza - niestety, skaner nie współpracuje, a rysunek oddałam nauczycielce od biologii, i nie zrobiłam wcześniej zdjęcia ;-;
Wyżej widzicie, jakie skrzydła zrobiłam ja, a jakie są na zdjęciu ;-;
Powyżej próbnik kolorów - wykonany na papierze XL Marker, ponieważ...jest chyba najgładszym papierem, jaki posiadam. Mam nadzieję, że da się mnie odczytać...kredki są tutaj przed zastruganiem, zaraz po wykonaniu pszczoły, więc zużycie rysika widzicie na zdjęciu. Wybrałam sobie takie kolory, żeby tak jakby "spróbować wszystkiego", stąd jest i fiolet, i błękit, i zielony...
Kolor farby na trzonku oddaje kolor rysika, jedynie przy Smoke Blue jest jak dla mnie za ciemny, co zresztą widzicie wyżej.
Po zastruganiu [temperówka dołączona do kredek Mondeluz] prezentują się tak - nie miałam jakichś problemów, oprócz tego, że nie odkleiłam kodu kreskowego za pierwszym razem, i myślałam, że z kredkami jest coś nie tak...ale po prostu naklejka blokowała mi strugaczkę :') odklejało się je dość łatwo, ale gdy macie dłuższe paznokcie, możecie niechcący zdrapać lakier na trzonku...
Coś jak próbnik na szarym papierze...w tym przypadku tektura ze szkicownika ll :')
Ogólnie kredki przyszły do mnie w opakowaniu z Koh-I-Noora, ale że na święta dostałam 10 kredek Polychromos w opakowaniu Derwent, postanowiłam je tam przełożyć - pudełko jest na 12 kredek, ja mam 10, a wyżej widzicie, jak się mieszczą. Widać też, że ich rysik jest szerszy niż innych kredek - mi się to bardzo podoba ^^ ogólnie lubię kredki miękkie, lepiej mi nimi cieniować, a te mnie oczarowały. Poniżej prezentuję pracę wykonaną kredkami Polrychomos, kilkoma Derwent [jeśli ktoś nie wie, to moje pierwsze spotkanie z tą firmą, no oprócz opakowania] oraz farbami akrylowymi, wykonaną w szkicowniku z szarymi kartkami.
Jeśli ktoś jest ciekawy, to ta dziewczyna to...ja ;-; no cóż, może nie kropka w kropkę [jestem bledsza], ale jednak...czasami, kiedy chcę wykonać coś bardziej realistycznego, a boję się, że nie wyjdzie, rysuję jedyną osobę, która nie będzie urażona, jeśli praca nie wyjdzie - czyli właśnie siebie. Rysunek jest wzorowany na jedynym z moich zdjęć, ale nie zamierzam go tu pokazywać ;-; tak, czasem robię sobie zdjęcia w danej pozycji, jeśli jest mi to potrzebne do pracy. 
Ogólnie rysunek nawet mi się podoba :') 
Tak, chusta jest tak minimalistyczna celowo [nie, wcale nie jestem leniwa...ta jasne ;-;].
Tu macie szkicownik - podoba mi się, że nie ma na nim ozdobników, a rysować można nawet na okładce. Obok niego wiszer.
Tutaj, jeśli ktoś jest ciekawy, akryle - tak, to obok próbnika :') nic się nie marnuje, nie?

Na dzisiaj to chyba tyle...post jest dłuższy, ale chyba wynagrodziłam Wam ten tydzień bez wpisów. Na koniec mam jeszcze ankietę, i proszę wszystkich chętnych o wypełnienie jej - jeśli nie masz nastroju to nie zmuszam, wolę kilka treściwych odpowiedzi, niż dziesiątki na siłę.


8 komentarzy:

  1. Moim zdaniem zmiany są pozytywne, chociaż trochę brakuje mi jakiegoś kolorku, albo chociaż twojego rysunku gdzieś w pasku bocznym;)
    Pszczoła wyszła ci fantastycznie i bardzo zaciekawiłaś mnie tymi Derwentami, zastanawiałam się kiedyś czy sobie nie kupić jakiegoś małego zestawu, bo lubię miękkie kredki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo ^^ rysunek na pasku bocznym...myślałam nad tym, i chyba wstawię to "cudo" ze mną, chyba nikogo to nie wystraszy.
      Dziękuję ^^ ja Derwenty polecam, wiem że biała jest dość popularna, i niezbyt miałam jak to pokazać w poście, ale jest naprawdę intensywna. Na początek wybrałam 10 kolorów, wydało mi się to taką optymalną ilością, więc polecałabym podobną ilość - nie za dużo, nie za mało [w dodatku w szal-arcie są chyba po 4.50 za sztukę, a przesyłka za ok. 10 zł, więc...kupowanie jednej sztuki się chyba nie opłaci, jeśli kupujemy przez internet]. Miękkie kredki są jak dla mnie wygodniejsze, łatwiej mi nimi cieniować.

      Usuń
  2. No , Chrysi mi się podoba ( lel, jak pisałam "Chrysi " chciało mi przekręcić na Chrystus ;-; [ nie lubię swojego telefonu ] )
    Ankieta jak zwykle super ^^
    Pozdrawiam
    Pati_Art

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałaś mi o filmiku z poszukiwacza xDDDDDD
      ~Choco

      Usuń
    2. Mi też czasem autokorekta tak przekręca, ale co zrobisz...w sumie można ją wyłączyć [powiedziała ta, co nienawidzi jej ale nie wyłączy ;-;].

      Usuń
  3. Chyba wszystko o wyglądzie napisałam w ankiecie,jest super(co z tego,że ten dopisek po boku znalazłam po 30 minutach?). Ta pszczółka *.*
    ~Choco

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się wygląd bloga podoba ;) I śliczna pszczółka =D Kredki Derwent spełniły swoje zadanie ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże, jaka piękna pszczoła *.*Ankieta wypełniona^^

    OdpowiedzUsuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję