29 czerwca 2017

Bullet Journal

Hej wszystkim ^^
W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam... coś nieco innego, niż robiłam do tej pory. Ostatnio [a przynajmniej z tego co widzę... mimo iż trendy i ja to połączenie, które praktycznie nie występuje ;-;] dużo jest w internecie tzw. Bullet Journal [mam nadzieję, że nic nie przekręciłam], które, z tego co się dowiedziałam, są czymś w rodzaju terminarza, planera, robionego własnoręcznie i bardziej spersonalizowanego [przepraszam, jak coś źle tu wytłumaczyłam, możecie mnie poprawić w komentarzach, jeśli znacie lepszą definicję]. Dość długo nie mogłam się przekonać do idei Bullet Journal, jednak... z racji tego, że przeważnie i tak nie mam nic do roboty, postanowiłam spróbować, i w tym poście pokażę Wam, co z tego wyszło [lub nie wyszło].

25 czerwca 2017

Faber-Castell Albrecht Dürer

"xd hehe pozdrawiam internety"
[kiedy zostawisz lapa na 5 minut, żeby zjeść ciasto, a rodzeństwo się dobierze - w sumie to pozdro]
Hej ~ dzisiaj [jakby ktoś nie widział tytułu ;-;] przygotowałam dla Was recenzję [chociaż... to bardziej moja opinia, niż profesjonalna recenzja] kredek akwarelowych Faber-Castell Albrecht Dürer.

23 czerwca 2017

Urodziny

Kiedy przez pół godziny myślisz, jaki nadać tytuł wpisowi o tym, co dostałaś na urodziny, i w końcu wymyślasz coś tak banalnego...
Hejo ~
Jak wyżej, dzisiaj chcę pokazać Wam, co zamówiłam sobie na urodziny,oraz trochę o tych rzeczach napisać. Wyjdzie mam nadzieję niezbyt długo... jeszcze tylko coś dla formalności - tak, urodziłam się w Dzień Ojca. Fascynujące. I w dzień moich 16 urodzin skończył się rok szkolny 2016/17, Imagine Dragons wydali EVOLVE, ok... no i jeszcze pada deszcz, mimo że miało być słonecznie ;-;

22 czerwca 2017

| the end |

Hejka wszystkim [którzy jeszcze tu wchodzą :')] ~
Nie było mnie tutaj przez miesiąc... ale nie czuję obowiązku kogokolwiek za to przepraszać - czerwiec był dla mnie ciężki pod wieloma względami i najzwyczajniej w świecie nie miałam siły zajmować się blogowaniem. Dodałam kilka prac na ll, żeby nie było, że nie żyję czy coś :')
Wczoraj [albo przedwczoraj... wybaczcie tą jedną rzecz, mam problemy z internetem w domu, korzystam z tego co daje mi Huawei ale nie wiem ile na tym pociągnę, oraz kiedy post dokończę...] miało miejsce moje zakończenie szkoły [w moim gimnazjum trzecie klasy kończą szkołę w dzień projektów edukacyjnych, czyli we środę, a w piątek należy odebrać z sekretariatu świadectwo i zaświadczenie o wynikach egzaminu itp.] - i stąd tytuł posta [nieeee, nie robię żadnych numerów z odchodzeniem tym razem].