23 czerwca 2017

Urodziny

Kiedy przez pół godziny myślisz, jaki nadać tytuł wpisowi o tym, co dostałaś na urodziny, i w końcu wymyślasz coś tak banalnego...
Hejo ~
Jak wyżej, dzisiaj chcę pokazać Wam, co zamówiłam sobie na urodziny,oraz trochę o tych rzeczach napisać. Wyjdzie mam nadzieję niezbyt długo... jeszcze tylko coś dla formalności - tak, urodziłam się w Dzień Ojca. Fascynujące. I w dzień moich 16 urodzin skończył się rok szkolny 2016/17, Imagine Dragons wydali EVOLVE, ok... no i jeszcze pada deszcz, mimo że miało być słonecznie ;-;
[YASSS, wchodzą mi zdjęcia]
Ok... od czego by tu zacząć? Może tak - miałam możliwość wybrać sobie prezent [z jednej strony super, z drugiej zero niespodzianki], jednak mogłam przeznaczyć na niego nie więcej niż 500 zł... więc, niestety, porządny aparat fotograficzny odpadł prawie od razu [*]... ale i tak kiedyś go dopadnę ;-; z kolei z drugiej strony, trudno mi było wybrać sobie cokolwiek ciekawego, z czego bym korzystała... ale, po namyśle [i sprawdzeniu oferty szal-artu] zdecydowałam się na zestaw 36 kredek FC Albrecht Dürer, 24 markery Graph'it [nadal nie wiem, czy ja to poprawnie zapisuję...] Garden +3 blush oraz jeden cienkopis Micron.

Postanowiłam nie recenzować tego wszystkiego na raz [po 1. nie dam rady, po 2. nikt nie przeczyta, po 3. jestem leniwa], jedynie po krótce omówić przybory oraz napisać, dlaczego zdecydowałam się na zakup tego a nie innego zestawu [czy cienkopisa w przypadku Microna].
Zestaw 36 kredek akwarelowych Faber-Castell Albrecht Dürer kupiłam, ponieważ... chciałam mieć jakieś urozmaicenie dla Polychromosów, ale lepszej jakości niż KIN Mondeluz [których, jeśli ktoś byłby ciekawy, używam przeważnie w kolorowankach czy tworzeniu galaktyk, gdzie sprawdzają się świetnie], więc padło na Dürery. 
Wybrałam opakowanie z 36 kredkami i nie wiem, czy Wam to pisałam, czy nie, ale to moja ulubiona liczba, jeśli chodzi o zestawy kredek. Zawierają w miarę naturalne odcienie, w tym te, których używam najczęściej, oraz kolory, których używałam przy tworzeniu skóry jakiś rok temu.
Teraz pora na coś, o czym zbyt dużo nie mam do powiedzenia - jest to po prostu cienkopis Micron z Sakury w kolorze czarnym, tym razem o numerze 05, ponieważ potrzebowałam jednak czegoś grubszego od 005 i 01.
Kolejną [i ostatnią] rzeczą są markery alkoholowe Graph'it. Wybrałam zestaw 24 kolorów [ponieważ jego kolorystyka spodobała mi się najbardziej], w którym dominują [co widać po opakowaniu :')] zielenie. Postaram się zrobić Wam jakąś znośną recenzję, jednak już mogę powiedzieć, że spodobały mi się dużo bardziej od ProMarkerów.
Oprócz powyższego zestawu zamówiłam trzy markery w kolorach do skóry, żeby nie kombinować z żółtym, jak przy ProMarkerach [co w sumie niezbyt mi szło, szczerze powiedziawszy].

Dzisiaj to tyle, w najbliższym czasie postaram się te rzeczy zrecenzować...
Aha, jeszcze jedno - chyba dziwnie ten post wyszedł ;-; albo mam tylko takie wrażenie... albo odzwyczaiłam się nieco od blogowania ;-; cóż, trzeba to będzie nadrobić...

13 komentarzy:

  1. Super prezenty ^.^ Już nie mogę się doczekać nowych prac nimi :3
    Choco
    Ps.Sto lat :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie na odwrót- miał padać deszcz, a jest słonecznie :D Chociaż też padało, ale nie dłużej niż pół godziny :')
    Ja jakoś mam złe wspomnienia po Mondeluzach i nie kupuję już innych kredek akwarelowych, bo boję się, że będą jak Mondeluzy;-;
    ~Magick

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdro ;-; u mnie burza była kilka godzin... ale w sumie lubię deszcz. Mondeluzy są spoko, jednak zauważyłam, że po kontakcie z wodą [choćbyśmy używali samego czubka rysika] całe robią się strasznie tłuste, pojawiają się grudki... dlatego używam ich przeważnie w kolorowankach [uważam, że "Tajemny ogród" jest świetny, jednak papier, z którego jest wykonany, już niekoniecznie... jednak Mondeluzy wyglądają na nim bardzo fajnie] oraz do galaktyk, gdzie potrzebuję bardziej smolistych [?] kredek. Ale Twój strach po części rozumiem ;-;

      Usuń
    2. No właśnie chodzi o te grudki...zanim zamoczyłam Mondeluzy w wodzie, były naprawdę całkiem fajne, jednak im więcej ich używam, tym robią się coraz gorsze;-;
      ~Magick

      Usuń
  3. Wszystkiego najlepszego:D Spóźnione, ale szczere.
    Na prezent 500 zł? Wow, tez bym tak chciała xD

    Durery z FC muszą być super! Ja kupiłam ostatnio Gripy i bardzo je lubię, najbardziej ze wszystkich kredek jakie mam :)
    Micron to taki must have, wiadomo;)
    Markery to wspaniały zakup, bez dwóch zdań ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ^^ to chyba pierwsze urodziny, kiedy dostałam więcej niż 10 życzeń :')
      500 to w sumie dużo, jeśli mamy zamiar kupować przybory artystyczne [przynajmniej dla mnie, na prezent pokazany w poście wydałam ok. 480 zł], ale za mało, gdy chce się porządny aparat [oferty, które mnie interesowały, zaczynały się od 1300 zł...] ;-;
      Na razie nie skończyłam nimi żadnej pracy [jestem w trakcie], ale wydają się świetne i całkiem różne od Mondeluzów. Szczerze, ciągle muszę sobie przypominać, że to jednak kredki akwarelowe :') słyszałam o Gripach, jednak wydało mi się, że Durery mają więcej wkładu...
      Zgadzam się, Micron to podstawa xd
      A markery zawsze są spoko, nawet jeśli ktoś miałby zamiar używać ich jedynie jako bazę pod kredki [co czasem robię, i przydaje się przy ciemniejszych powierzchniach, nie muszę wtedy męczyć się z dużym obszarem tak długo, jak przy kredkach :D]

      Usuń
  4. Jejku, jak ty sobie radziłaś bez standardowego kremowego? o.O [z tego co zrozumiałam były w tym komplecie Durerów wszystkie kolory jakich używałaś do skóry, jak to pomyłka - sory xD]
    świetne prezenty ;3
    Ogółem zawsze czaiłam się na Durery, ale jakoś nie doszłam do zakupu...i w najbliższym czasie chyba raczej tak zostanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... w sumie nie wiem, kremową kredkę zdobyłam jakieś... 7 miesięcy temu? Przeważnie łączyłam róże z żółciami, i jakoś to wychodziło... szczerze to przyjemniej mi używać zestawu bez koloru typowo do skóry, po takim czasie bez kremowej kredki trudno mi było się do niej przyzwyczaić, i używałam jej niezbyt często, sama nie wiem dlaczego ;-;
      W tym komplecie są wszystkie kolory, których używałam do skóry oprócz medium flesh oraz red-violet [chociaż jego często zastępowałam magentą czy wręcz czerwienią...], więc dobrze zrozumiałaś ^^

      Usuń
  5. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! ^^
    Naprawdę fajne prezenty. W moim przypadku to moi rodzice kupują mi prezent, więc zwykle zamiast dostać jedne porządne kredki albo coś innego, to mam masę takich gorszych. Za to jedna z moich cioć zawsze kupuje mi najlepsze prezenty - W zeszłym roku dostałam Modeluzy, a w tym Promarkery, więc głównie z tego korzystam XD.
    Po co ja to w ogóle piszę? :D
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! :D
    - FloRainly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :') ile razy w ciągu ostatnich dwóch dni pisałam to słowo... za dużo :')
      Mi zwykle też rodzice coś kupowali, jednak od pewnego czasu stwierdziliśmy wspólnie, że wolą przedyskutować prezent ze mną, żeby nie kupić mi czegoś, co już posiadam, lub z czego nie będę korzystać, i całkiem mi taki układ odpowiada.
      A nie wiem xd mi się często zdarza pisać coś od czapy...

      Usuń
  6. Fajny post... Zresztą jak zwykle xD Mam pytanie... Gdzie kupujesz Microny? Bo przyda mi się coś porządniejszego...
    Pozdro :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie przez internet, ogólnie większość rzeczy kupuję na tej samej stronie - szal-art, Microny możesz kupić tutaj, a jeśli chcesz np. cienkopis z Sakury [to firma, która produkuje Microny] z końcówką pędzelkową [na które sama się czaję :')] - tutaj, a jeśli do kaligrafii - tutaj. Ogólnie, jak sama zobaczysz, są dostępne w wielu kolorach i rozmiarach, więc wybór jest dość duży. Ja posiadam 005 [najcieńszy dostępny], 01 i 05, wszystkie w kolorze czerni, jednak w ofercie są jeszcze np. różowe, zielone, czerwone... zależy, czego potrzebujesz.
      Mam nadzieję, że nic nie pokręciłam :')

      Usuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję