12 lipca 2017

Markery GraphIT + ważne info

Hejo ~
Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję [z tego co wiem] dość mało znanych markerów GraphIT [czy jakkolwiek się to pisze ;-;]. O ile wiem, są to markery pochodzące z Francji, jednak można je kupić w Polsce [gdzieniegdzie stacjonarnie, lub przez internet, tak jak ja]. W tym poście postaram się co nieco o nich napisać, a pod koniec wpisu mam dla Was dość ważny komunikat.
Jak już wspominałam, markery Graph it [i raczej tak będę to zapisywać] są z Francji [niestety, informacji, czy są tam produkowane nie udało mi się jeszcze znaleźć]. To markery na bazie alkoholu, można je dostać w zestawach [3, 6, 12, 24 -zestawy, "piórnik" z 36 lub 80 markerami] lub na sztuki [np. w szal-arcie]. Pełna paleta [o ile się nie mylę] obejmuje ok. 176 kolorów markerów, w tym blender zwykły oraz pędzelkowy [którego nie posiadam, więc raczej nic Wam o nim nie powiem].
Obecnie posiadam dwa zestawy tych markerów - 24 kolory [w tym blender] w zestawie "garden" oraz 3 w zestawie "blush", oraz 9 dokupionych na sztuki.
kliknij, żeby powiększyć
Do zestawu 24 markerów dołączona była dość spora ulotka, której fragmenty pokażę w poście. Na powyższym skanie widzimy m.in. pełną paletę 176 kolorów markerów [tymi fajkami, czy jak to się nazywa oznaczyłam markery, które kupiłam w zestawach, a kropkami te na sztuki]. Numeracja na pierwszy rzut oka może wydać się nieco dziwna, jednak po chwili można się domyślić, że numery rozpoczynające się od cyfry 1 oznaczają żółcie, 2 - pomarańcze, 3 - brązy, 4 - odcienie nadające się do skóry, 5 - róże oraz czerwienie, 6 - fiolety, 7 - błękity oraz odcienie turkusowe, 8 - zielenie. Z szarościami sprawa jest trochę ciekawsza - wszystkie oznaczone są z przodu cyfrą 9, ale druga cyfra jest równie istotna - zimne szarości to cyfry 91, zielone [?] - 92, różowe - 93, ciepłe - 94 oraz neutralne - 95. Są także markery o oznaczeniach 99 - special black oraz black. Blender ma numer 0000.
Na ulotce widzimy, że niektóre kolory mają przy sobie litery w nawiasach, np. sun, magenta, cyan, chlorophyll czy black. Prawdopodobnie oznacza to coś w rodzaju kolorów podstawowych [czy może bardziej trafnie - klasycznych].
Nazwy kolorów są, jak pewnie większość z Was zauważyła, dość specyficzne - ja tam nie mam im nic do zarzucenia, przynajmniej póki nie będę musiała ich wymawiać [szczególnie beaujolais, które podobno czyta się bużule {?}] :') Osobiście zaskoczyło mnie m.in. nazwanie jednego z fioletów aqua [przeważnie tą nazwą charakteryzują się niebieskie markery/kredki].
Jak coś - jakość tego skanu jakaś niesamowita nie jest, ale starałam się żeby kolory były jak najbardziej podobne do tych na oryginalnej ulotce.
Na ulotce znajdziemy także informacje o innych przyborach oraz markerach, m.in. o wymiennych końcówkach - tak jak pokazane jest na jednym obrazku, zużytą końcówkę markera możemy wyjąć i zastąpić nową [osobiście nie próbowałam]. Dostępny jest także zwijany piórnik na markery w kilku wariantach - na 12, 24 lub 52 markery. Widzimy także coś, co prawdopodobnie służy do mieszania kolorów markerów, jednak nie znam się aż tak dobrze, więc tłumaczenie pozostawiam chętnym.
Zestawy, z tego co widzę, można dostać w trzech wersjach - papierowe opakowanie na kilka markerów [jednak zaskakująco solidne], jakby zasuwana torba z gumkami na każdy marker oraz większa torba z przegródkami na kilka markerów [nie umiem tego lepiej opisać, jednak na stronie graph itów znajdują się zdjęcia takiej torby].
Wnętrze piórnika prezentuje się tak - mamy po obu stronach po 12 gumeczek na każdy marker. Całość jest zasuwana na zamek. Między jedną kolumnę markerów a drugą można włożyć np. ołówek, żelopis czy coś równie cienkiego [sprawdzałam, mały zestaw 3 markerów się zwyczajnie nie mieści].
Tak prezentuje się papierowe pudełko na markery. Z tyłu widzimy małą instrukcję, do czego możemy użyć markerów oraz informacje o grubości poszczególnych końcówek. Z jednego boku widnieje zdjęcie markera, z drugiego adres strony graph it. Z przodu widzimy naklejkę ze znajdującymi się w środku kolorami markerów.
Sam marker ma na skuwce [czy nakładce] fragment w kolorze, którego możemy spodziewać się w środku. Nie zawsze jednak kolor na skuwce pokrywa się z tym w środku, raz jest jaśniejszy, raz ciemniejszy - mi jak na razie niezbyt to przeszkadza [w sumie bardziej podobają mi się kolory, które daje marker :')]. Markery graph it posiadają dwie końcówki - jedną grubszą i ściętą, do zapełniania większych powierzchni, oraz jedną mniejszą, do szczegółów oraz mniejszych powierzchni.
Nie przepadam za porównywaniem do siebie przyborów różnych firm itp., jednak na potrzeby posta postanowiłam zrobić jako takie porównanie końcówek oraz wyglądu markera graph it oraz promarkera Winsor&Newton. Przez swoją szpiczastą końcówkę promarker jest nieco dłuższy, jednak jest trochę lżejszy [i, ale to taka moja opinia, której nie musi nikt brać pod uwagę, wygląda przy graph icie nieco tandetnie]. Końcówka ścięta jest w miarę podobna, jednak w promarkerze wydaje mi się nieco... bardziej gąbczasta? Nie wiem, jak to ująć ;-;
Mniejsze końcówki różnią się dużo bardziej. Graph it ma dłuższą i cieńszą [może nawet lepiej ją określić słowem "smuklejszą"] końcówkę od promarkera, i z tego co zauważyłam podczas korzystania z nich, końcówka promarkera jest dużo bardziej elastyczna i tworzy grubsze linie, co osobiście niezbyt mi się podoba.
Marker ma trójkątny przekrój [chyba, nie znam się na takich określeniach], na skuwce znajdują się małe wypustki, które ułatwiają otwieranie markera. Dzięki zaokrąglonym krawędziom marker trzyma się w ręce bardzo dobrze. Z jednej strony każdy marker posiada taki sam napis [logo graph it itd.], z drugiej jest naklejka z kodem kreskowym, nazwą koloru oraz jego numerkiem.
Każdy marker ma podobną skuwkę w jednolitym kolorze oraz czarny napis z numerkiem oznaczającym dany kolor, wyjątkiem są markery czarny [biały napis], blender [przezroczysta skuwka] oraz pale pearl [który ma jak dla mnie półprzezroczystą skuwkę, numer 4101 na poniższym zdjęciu].
Markery są w zbliżonej do promarkerów cenie [ok. 9.70 na szal-arcie], ale osobiście polubiłam je dużo bardziej od innych. Podobają mi się kolory, jakie dają, oraz fakt, że [jak to ujął producent] "nie wydzielają drażniącego zapachu" - może niekoniecznie nie pachną w ogóle, jednak ich zapach jest dużo mniej intensywny niż np. promarkerów [czy markerów olejowych, które pachną wręcz zabójczo].
Powyżej możecie zobaczyć niektóre kolory markerów - porównanie skuwek oraz koloru, jaki otrzymujemy na kartce. Jak coś - pale pearl nie jest wcale biały, jak początkowo mi się wydawało - jest takim bardzo bladym odcieniem kremowego, co przy okazji bardzo mi się podoba. Powyższe kolory zostały dokupione przeze mnie na sztuki, wybrałam głównie kolory do skóry oraz takie, których brakowało mi w zestawach.
Wykonałam także coś w rodzaju karty informacyjnej z posiadanymi przeze mnie markerami [z boku macie nawet porównanie promarkera oraz graph ita]. Jakość skanu jest oczywiście powalająca, jak zawsze, jednak mam nadzieję, że większość informacji jest czytelna.
Co do samego używania markerów, korzysta mi się z nich dużo lepiej niż z promarkerów, o czym już wspominałam :') efekty mojej "współpracy" z tymi markerami możecie zobaczyć na moim instagramie - instagram.com/wervuio_ [taaak, zmieniłam nazwę].

Jeśli ktoś ma jakieś pytania, zapraszam do comment section dyskusji w komentarzach.

Na koniec ważne info do czytelników - umieszczam je tutaj jedynie z powodu tego, że większość moich czytelników przegląda chrysi na telefonie, i raczej wtedy go nie zobaczy [ogólnie, jeśli chodzi o design widoczny na telefonie - ja tworzę design tak, by wyglądał estetycznie oglądany na komputerze, a ten na telefonie jest... no cóż]:
Na dzisiaj to już tyle ode mnie - miłych wakacji :D

PS. niedługo 80 000 wyświetleń ♥ chcecie coś na to?

21 komentarzy:

  1. Dzięki za recenzję ^^ Zastanawiałam się nad kupnem :3 I dalej to robię xd Ale dzięki Tobie jest to łatwiejsze ;)
    Życzę udanego wyjazdu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Chocusiu ^^ według mnie warto, dodatkowo przez to, że mają ok. 4 ml tuszu [czy czym tam są wypełnione] więcej niż inne markery oraz jak dla mnie mniej się rozlewają xd

      Usuń
    2. Weszłam w link xD
      Choco

      Usuń
    3. Widzę xd 3 wyśw do 80 000 ♥

      Usuń
    4. Już 80 009 <3 Gratulacje :D
      Choco
      PS.Już nie spamię xd

      Usuń
  2. Ja mam jakieś promarkery z Kuretake (chyba) i tam nieco kolory się różnią od tych na zatyczce. Piszesz coraz ciekawsze recenzje <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *markery :') promarkery produkuje jedynie firma W&N, to podobnie jakby wszystkie kredki akwarelowe nazywać mondeluzami :')
      Kurekolory? Jak tak to zazdro xd thx Kajuu ♥

      Usuń
    2. Uh, jakbym ja umiała czytać ze zrozumieniem ;-; Właśnie, markery xD ~~

      Twój Kajuuu z anonima, bo się nie chce na gugla włazić :")

      Usuń
    3. Kajuu, jak możesz nie wchodzić na ggl T^T

      Usuń
  3. Świetna recenzja *-* taka profesjonalna i słowa tak dobrze dobrane [taa, wiem jak to dziwnie brzmi, ale nie umiem tak dobrze dobierać słów jak Ty :']
    Około tydzień temu zamówiłam zestaw 3 markerów Graph'it blush i wczoraj doszły :) Ogólnie podzielam twoją opinię na ich temat, jednak jestem lekko zawiedziona kolorem Peach :/ Miałam nadzieję, że kolor będzie trochę bardziej podobny do tego na opakowaniu czy zatyczce, a okazał się taki...bardzo pomarańczowy/ostro pomarańczowy [wiesz o co mi chodzi, prawda?] Ale dwa pozostałe są całkiem spoko, więc jestem zadowolona ^-^

    ~~Log*ś~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też Peach zszokował, jednak... połączenie jego z Organzą było jak dla mnie spoko. Ogólnie ze wszystkich markerów, które mam, najbardziej do skóry spodobały mi się Ghost, Pale Pearl, Organza i Skin, jeśli byś chciała znać moje zdanie :') Nude mi się mniej spodobał, wydaje mi się nieco zbyt... szary? Takie trochę cappuchinko ;-;
      Thx Log*ś ♥

      Usuń
  4. Świetna recenzja :) Zastanowię się czy ich sobie nie zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ^^ nie wiem jak gdzie indziej, ale na szal-arcie jest dostępne chyba 158 kolorów z całej palety 176, a to dużo xd

      Usuń
  5. Bardzo dokładna i przejrzysta recenzja ;D. Ja również zastanawiam się nad Finecolourami, które widziałam w filmiku u Sami. A, właśnie - życzę udanych wakacji!
    _Amy_Art_ z bloga wszystkimi-kolorami-kredek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeej ^^ Finecoloury mnie ciekawiły, ale kiedy dowiedziałam się, że można je dostać chyba tylko przez Aliexpress, stwierdziłam że wolę coś, co mogę w miarę szybko domówić. Wzajemnie, udanego wypoczynku ^^

      Usuń
  6. Uwielbiam widok tylu markerów na raz, ach xD Bardzo szczegółowa recenzja, brawo:) Również życzę udanych wakacji, odpowiedniej pogody i wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też xd aż przypomniał mi się jeden mem z insta, coś w stylu "gdy wysypujesz markery na pracę by zrobić zdjęcie na insta" :')
      Dziękuję ^^ starałam się w miarę dokładnie wszystko omówić, chyba się udało :') Wzajemnie ^^

      Usuń
  7. Hey
    Naprawdę fajna, szczegółowa i profesjonalna recenzja. :D
    I miłych wakacji! ^^
    a tak w ogóle, dodałam cię na snapie [ nazywam się ulla_o ... chyba XDDD]
    - FloRainly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yay ^^ dzięki xd widziałam, tak właśnie myślałam czy to Ty...

      Usuń
  8. post spoko ;w; opcja kupienia markerów brzmi kusząco, ale ceny trochę mnie odstraszają i chyba wolę raczej zostać przy akwarelach ;T

    OdpowiedzUsuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję