17 sierpnia 2017

Prawo Cytatu etc.

Hej ~
Ten post kieruję przede wszystkim do Fifki Msp, Juliny, JulsonStudio czy jakkolwiek się nazywasz oraz wszystkich, których jakoś uraziłam w poprzednim poście. Otóż dzisiaj wyjaśnię Wam, jak działa prawo cytatu, i na czym to wszystko polega.
Mam też wyjątkową prośbę do osób wiadomych - macie te naście lat, więc zachowujcie się jakbyście były doroślejsze niż małe dzieci, i czytajcie ze zrozumieniem, powoli.
[nie mam zdjęć, ale ten cytat odnosi się bezpośrednio do posta]
Niezbędnym do zaczęcia tłumaczenia będzie tutaj art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [konkretniej rozdział 3., oddział 3 tej ustawy], czyli następująco:
Art. 29. Prawo cytatu

Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości.
Jakby ktoś nie wiedział - to, do czego ja użyłam prawa cytatu w poprzednim [i wielu innych] postach, to analiza krytyczna oraz wyjaśnianie.
Jeśli jeszcze ktoś się nie domyślił - nie złamałam prawa, publikując profile Juliny czy pastelowej [przepraszam Cię bardzo, ale nie mam siły na kopiowanie Twojego nicku z ll czy robienie tych literek], oraz udostępniając ich komentarze. Są one publiczne, tak jak cała stronka ll - każdy może wejść i je sobie zobaczyć, więc nie rozumiem, o co chodzi. Nie napisałam tam żadnej bzdury, żadnego komentarza nie modyfikowałam, upubliczniłam jedynie to, co same o sobie napisałyście, więc tym bardziej nie rozumiem tego szumu.
Może i nie robię najlepiej, publikując tą [tę?] konwersację, ale z racji tego, że zostałam przez Julinę zablokowana, nie mogę jej odpisać [w sumie... czemu mnie blokujesz, skoro chcesz odpowiedzi? wnioskuję po Twoich wiadomościach, że chcesz... cóż, ze względu na spam, jaki mi zrobiłaś, również Cię zablokowałam, jeśli się jeszcze nie domyśliłaś], a adresu e-mail nie znam.
No ale teraz trochę na temat - postanowiłam, że chcę by Julina przeczytała ten wpis, więc wysłałam jej link. Wcześniej [jako że ninu to nieogar] wysłałam jej przez przypadek zaproszenie do znajomych, ale mniejsza o to.
Julina pisze, że obrażam ją publicznie - przepraszam Cię, a to, co pisałaś na mnie na ll, publicznie, to nie jest obrażanie? Hę? Czyli poczekaj, to ja Cię nie mogę nawet poprawić, a Ty możesz mnie wyzywać itp., i ja mam się uśmiechać, potakiwać i prosić o więcej? Tak świat działa?
No niestety nie.
I nie, nie potrzebuję Twojej zgody - konwersacja odbyła się na forum całego ll, więc mam prawo ją udostępnić.
Tak, to też opublikuję, bo inaczej do Ciebie nie dotrę, poza tym obawiam się, że na każdą próbę wytłumaczenia sytuacji z mojej strony zareagowałabyś równie agresywnie jak na post.
Gdzie mnie zgłosisz? Czekam od wczoraj, jakoś nie otrzymałam żadnego ostrzeżenia czy coś.
Niezgodne z prawem?
Wiesz, że żeby stwierdzić, czy coś jest niezgodne z prawem, należy to prawo znać, nie? Jeśli jeszcze nie ogarnęłaś - nie złamałam żadnego przepisu. Ba, postąpiłam zgodnie z prawem, a Ty chcesz mnie za to ukarać... nie wiedziałam, że dożyję czasów, kiedy przestrzeganie prawa jest jego łamaniem...
Lel, gdzie ten post niby opublikujesz? Szukałam Twojej strony, ale nie znalazłam ;-;
Poza tym... co chcesz tam napisać? Że zgodnie z prawem udostępniłam komentarze, które, powtarzam, napisałaś publicznie na ll?
Robi się, i niestety, muszę Cię uświadomić, że Ty sprawiłaś mi przykrość tym, co napisałaś - ja ani Cię w swoim poście nie wyzywałam, ani nie wysuwałam jakichś bezpodstawnych oskarżeń, co jednak zrobiłaś Ty na ll. Ale czekaj czekaj... przecież tylko Tobie może być przykro, ja mam się cieszyć że mnie obrażasz i jeszcze prosić o więcej. Też mam uczucia, wiesz o tym?
Usuniesz się przeze mnie z ll.
Cóż.
Nie jesteś pierwsza, niestety pewnie nie będziesz ostatnia... jestem najgorsza, bo przestrzegam prawa. Kurde, genialne. Tak przy okazji, wątpię by Twoi rodzice [którym podobno pokazałaś post] byliby dumni, jakby się dowiedzieli, że nazywasz mnie wredotą itp., wiecie co? Może przestańcie dawać mi powody do pisania postów, zamiast mieć pretensje, że ja najzwyczajniej w świecie publikuję to, co Wy sami piszecie?
Lel, mam kontakt z dużą częścią ll, i jakoś jeszcze nikt nie mówił mi, że jakaś Julina do niego pisała że ma mnie zgłosić... poza tym, jeśli ktoś zapoznałby się ze sprawą lepiej niż tylko wykonał Twoje polecenie, sądzę, że zgłoszona zostałabyś raczej Ty...
Tak, to też opublikuję, ponieważ wspaniałomyślnie mnie zablokowałaś, oraz obraziłaś, więc mam takie prawo.
Ej, ale mnie już raz usunęli... poza tym, jakbyś nie wiedziała, usuwanie mnie przez ll raczej dowodzi ich ignorancji, więc lepiej dla całej administracji, jeśli jednak pozostanę na stronie.
Mam problemy. Tak. Jeden z nich ma na imię Julia, i obraża mnie w internecie w odwecie za to, że udostępniłam na blogu, jak ona mnie obraża.
Ej, to jest serio śmieszne xdd no bo popatrzcie na tą logikę [czy w tym przypadku jej brak]
- Julina obraża mnie w necie
- korzystając z prawa cytatu udostępniam kłótnię na chrysi
- Julina mi grozi, że łamię prawo oraz ją obrażam...
- ...jednocześnie wyzywając mnie na priv.
Oczywiście, nie mogło tego zabraknąć. Nie, nie usunę posta, ponieważ nie złamałam prawa, powtarzam jeszcze raz, opublikowałam to, co znajdowało się na publicznej stronie ll, to, co Julina i inni sami napisali, nic nie modyfikowałam.
W sumie jak tak na to popatrzeć... Julina obraża się i mi grozi [co jest karalne] za to, że udostępniam jej słowa. Lol.
Tutaj komentarze spod poprzedniego wpisu... [je akurat mam prawo pokazać, ponieważ chrysi to mój blog]
Nie wiem, czy jest sens powtarzać to kolejny raz, ale chcę, żeby dotarło - udostępniam to, co sama o sobie napisałaś, więc nie rozumiem tego oburzenia. Post jest napisany zgodnie z prawem, w przeciwieństwie do Ciebie nikogo w nim nie obraziłam.
Tak jakby ktoś nie zauważył, zmieniłam nick [wervuio elo] i prof [ale się nie załadowało], mówię jakby ktoś nie ogarniał screena.
Heh. Według Juliny jak zmieni się nick to chyba znikają wszystkie komentarze i prace danej osoby... przy okazji, chyba tutaj oskarża mnie o uciekanie przed nią, a później... sama zmienia nick i avatar. Acha - postanowiła też [niesamowicie dojrzałe posunięcie] pooceniać mi prace na 1 oraz skomentować [oczywiście zablokowałam ją, ponieważ robiła mi spam na poczcie, a później przekonałam się, że na koncie też].

Nie no, nie ma sensu dalej tego komentować.
I szczerze [smuci mnie to bardzo] wątpię, by Julina czy ktokolwiek zrozumiał, że moje postępowanie jest w pełni legalne, i nie udostępniam niczego, co zmyśliłam - takie prawo [tak samo jak komentarze/wiadomości] istnieje, a dyskusję rozpoczęła Julina.

Mam dość.
Też mam uczucia, wiecie o tym? Nie wiem, może ktoś kiedyś pomyśli, zanim mnie obrazi?

PS. pisałam też z pastelową, jednak jest ona na tyle dojrzała [mimo tego samego wieku co Julina], by nie wyzywać mnie i nie pogarszać niczego, więc ją szanuję. Co do Juliny - pogrążasz się, dziecko.

32 komentarze:

  1. Zachowanie Juliny/JulsonStudio/ jest poprostu d-z-i-e-c-i-n-n-e ;-; i tego inaczej nie da się napisać.
    Ta dziewczyna zachowuje się jak przedszkolak (wiem pisałaś o tym, ale tam mnie to wkurza, że muszę to napisać), zrobisz coś źle to Ci powie "przyjdzie mój tatuś i Cię zbije" xdd tylko w jej przypadku są to już groźby, ponieważ pisanie, że zgłosi gzieś twoje zachowanie, no to helou, mówi samo za siebie.A tak jak pisałaś w tym poście jest karalne, więc po tylu groźbach z jej strony, to chyba ona ma problemy, a nie Ty za zwracanie komuś uwagi. Ale przy takch osobach najbardziej wnerwiają mnie te ich "fałszywe uśmieszki" kiedy są tak "pewne swego". Tak jak Julina/JulsonStudio gdy napisała - " masz problemy :)" po prostu tak mnie to irytuje, że nie mogę ;-;

    A mi się twój avek załadował na ll. I nazwa też :D A...tak jeśli będzie Ci się chciało napisać o czymś (wiem że pewnie nie masz teraz nastroju ale...) normalnymto chętnie bym odetchnęła od Juliny i ll xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ;-;
      Wiesz, jak już pisałam, dla niektórych wolność słowa działa w jedną, korzystną dla nich stronę. Niestety...
      Co do uśmieszków - luju, jak ja tego nienawidzę... to jest takie fałszywe, chamskie i wgl, że aż mnie szlag trafia, i najchętniej bym coś rozwaliła ;-;
      O, fajnie xd spokojnie, napiszę jeszcze coś "normalnego" [czekam na przesyłkę, o której chciałabym coś napisać], jednak akurat mam potrzebę napisania o tym, o czym widzisz... i chętnie bym odetchnęła.
      Wgl przyjemną odmianą byłoby, jeśli raz to nie ja byłabym "tą najgorszą".

      Usuń
  2. Już pisałam o tym pod poprzednim postem, ale chyba jeszcze coś wymyślę XDD
    Ona może pisać, że jesteś czepialska na forum całego lillalou - To jest okay.
    Ty publikujesz to na blogu, jednak nie obrażasz jej, nie mówisz, że jest wredna itp itd, tylko normalnie to komentujesz, robisz wszystko zgodnie z prawem - Nie jest okay.
    Ona wyzywa cię i grozi ci rodzicami czy czymśtam jeszcze - To jest dobre zachowanie, postawiła ci się, tak powinno być. XD
    No mi tu jednak coś nie pasuje XDDD
    Tak, Ninu, na pewno zmieniłaś nazwę, tylko po to, aby się przed nią ukryć. Nie ważne, że wszyscy nadal wiedzą, że to ty. XDDD
    - FloRainly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lel, ok xdd
      No genialnie to ujęłaś, tego mi było trzeba.
      Wgl taaak, na pewno przejmuję się tą sprawą tak bardzo, by zmieniać nick, nie ważne, że o jego zmianie pisałam chyba 3-4 dni temu, a zrobiłam to wczoraj, nieeee, przecież ja się boję jakiejś 11 latki [wgl pisała chyba też do waye, i coś tam mówiła, że niby jestem od niej tylko 2 lata starsza... od kiedy 11 + 2 = 16?] xd ta, nikt by się nie domyślił, przecież nie nazywam się wervuio ani na google, ani na snapie, o insta nie wspominając...
      No śmiechu warte.

      Usuń
  3. Em, trochę mi Cię szkoda wrv bo w sumie to chcesz dobrze a potem ktoś kto tego nie rozumie ma pretensje i Cię obraża. Masz prawo publikować coś co ona publikowała w komentarzach co jest i tak ogólnodostępne. Ew. pretensje możnaby mieć gdyby nastąpiła publikacja rozmów na priv.
    Niektórzy chyba po prostu muszą dorosnąć...
    Zaniżanie ocen to wystarczający dowód dziecinady, a wyzwiska świadczą jeszcze gorzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie tak jest, to w sumie dość schematyczne - ja chcę dobrze, ktoś źle to odbiera, ja jestem be.
      Opublikowałam rozmowy na priv, ale dzisiaj - w poprzednim poście każde słowo było publiczne. Priv opublikowałam tylko dlatego, żeby pokazać, że Julina mi grozi ;-;
      No, jakoś ja nie poszłam i nie zaczęłam oceniać jej prac, nawet w komentarzach starałam się być miła, bo niestety mam już dużo doświadczeń z osobami, którym zwracam uwagę a one nagle strzelają focha ;-;

      Usuń
  4. Współczuję ;-; Naprawdę, bardzo współczuję ;-;
    Julson/Julina/ameba umysłowa dotknęła dna i zaczyna kopać by spaść jeszcze bardziej w dół ;-;
    Pastelowa, gdyby nie ty (i moja koleżanka) straciłabym wiarę w rocznik 06. Mam nadzieję, że Julina nie jest z 05, bo bym się załamała nad głupotą mojego rocznika, która i tak jest bardzo duża ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki, chyba ;-;
      W sumie nie jestem do końca pewna co do jej rocznika, w opisie jest, że ma 12 lat, a na profilu że 11. Mój rocznik... może i nie składa się z tak wielkich kretynów, jak kiedyś myślałam, ale mogłoby być nieco lepiej. W końcu osoby, o których mówimy mają już bliżej do 18 niż przedszkola...

      Usuń
    2. Kurczę a ja 05 lestem ;-; to niedobrze...

      Usuń
    3. Ja też jestem 05, łączymy się w bólu, Hearciku ;-;

      ~~Rouge

      Usuń
    4. A ja 01... i mimo że nie mam porównania, jak to było w innym stuleciu, niezbyt podoba mi się w XXI wieku ;-;

      Usuń
    5. Ja jestem 03 :D
      Podzielmy się teraz wszyscy swoimi rocznikami XDDDD
      - FloRainly

      Usuń
    6. Julina jest po prostu dziecinna ;-; To w końcu z którego ona jest rocznika? Jeśli z 06 bieda mojemu rocznikowi.

      Usuń
    7. Ja już nie wiem, z którego ona jest... ale pewnie 05 lub 06, zależy czy wierzyć jej opisowi czy informacjom ;-;

      Usuń
  5. *I choco musi się przestawiać ze skrótu MC na wrv xd*
    No, więc tak... Zachowanie Juliny jest, jak już Heart wspominała, dziecinne i niedojrzałe ;-; Osobiście nazywanie Cię ,,dziewuchą" i grożenie zgłoszeniem ,,wszędzie gdzie się ta" mnie rozwaliło... *serio jest źle z moimi komentarzami...*
    Wgl ja mam podobnie jak Ty w realu. Zawsze jestem ,, tą najgorszą", bo mówię prawdę i stwierdzam fakty ;-;
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam xd nie no jak bardzo chcesz to możesz pisać MC, ale możesz też nin...
      Eh, i teraz ta "dziewucha" zamiast ją obrażać, stara się jej wytłumaczyć czemu tak postąpiła ;-;

      Usuń
  6. Heh, niedorośnięte dziecko ~.~ Współczuję, bo wiem jakie to są problemy mimo że nie przeżywałam ich w LL, a w realu. Zapalmy dla niej [*]. Jeszcze niech to zgłosi na policję i Wła la! Nie no, ale ja myślę że nie powiedziała tego rodzicom, bo jaki by nie zaaragował (nwm jak się to piszę xD). No wiem są ludzie dla których to nie jest ważne. Współczuję ;.;

    ~Nankari

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [*]
      Nawet jeśli powiedziała, to co mi zrobią? Jeśli do mnie napiszą wyjaśnię im sytuację, że ich córka obrażała mnie w internecie, a ja zgodnie z prawem to udostępniłam.

      Usuń
    2. A ja ciągle chcę wiedzieć Nankari. Czemu mnie bloknęłaś?

      Usuń
  7. Ja jestem z 06... Jestem załamana zachowaniem Julii, to jest żenujace. Tak wrazie czego Nin udostępniła Swoja pocztę, która była prywatna, ale Jej! (tak na wszelki wypadek pojawienia sie julci) Nie mam nic do pisania, wszystko napisałam w poprzednim poście.
    AnielkaArt♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama nie wiem, czy jestem załamana, wkurzona, czy chce mi się śmiać lub płakać.
      Moja poczta w sumie zawsze była publiczna ;-; jest w zakładce kontakt, jeśli ktoś nie wie... ale wątpię, by chciało jej się pisać do mnie e-maile.

      Usuń
    2. Nin, mi chodziło o pocztę lilla lou...
      AnielkaArt♥

      Usuń
  8. Ta wielka Julson, Julina, itd, itp, etc, chyba nie wie jak bardzo się pogrąża. Tak szczerze, sorry, ale wyję z niej. Niby gdzie poza ll, miałaby to zgłosić? Na policję? Nie złamałas w końcu żadnego prawa, tylko kulturalnie mówisz co sądzisz. Nie wiem, jak nisko można upaść, by tak zastraszac. "Onie ta (cytując ją) wredna dziewucha napisała o mnie posta, bo zachowywałam się żałośnie, postraszem jom, to siem odczepi!" Ogólnie ten jej spam w Twoich wiadomościach, który zrobiła... Aż brak słów. Jeśli jej się wydaje, ze ciągle Ciebie obrażając nie rani ani trochę Twoich uczuć, to powinna się zastanowić. Jeszcze raz, ale śmieje się z niej, serio.

    ~Rode
    W sumie i tak mnie nie znasz, ale co tam. Czyli teraz jesteś wervuio, muszę się przyzwyczaić, ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to ujęłaś, lel xd czasami czuję, że Wy [czytelnicy] lepiej ujmujecie coś w słowa niż ja xd
      Cóż, w sumie lepiej dla niej, żeby tego nie zgłaszała, ponieważ pokaże jedynie, jaka jest dziecinna, i to raczej ona będzie miała kłopoty. Nie miałam w planach jej blokować, jednak po tym, co odstawiła mi na poczcie i profilu musiałam coś zrobić ;-;
      Lel, ale mogę poznać xd

      Usuń
  9. Przykre jest to, że gdy próbujesz komuś pomóc zwracając uwagę na źle dobrane słowo, Ta osoba traktuje to jako "czepialstwo". Według mnie "czepialstwem" możemy nazwać sytuację, gdy ktoś specjalnie wytyka błędy danej osobie, przy każdej możliwej okazji i przede wszystkim bez uzasadniającej krytyki.
    Kolejnym wydarzeniem było to, iż stanęłaś w Jej obronie [za co niektórzy by nawet podziękowali], a Julina odebrała Twój komentarz jako hejt [czego w ogóle nie rozumiem xD]
    Następnie opublikowałaś post o całym zajściu [w czym nie widzę nic złego, tym bardziej, że są tam komentarze, które i tak są udostępnione w sieci i każdy może je przeczytać, a poczta jest twoja i możesz z nią robić co chcesz :D Co innego gdybyś włamała się na Jej konto i publikowała jakieś Jej prywatne wiadomości, ale to nie w Twoim stylu xD ]. A do tego podałaś Julinie link do posta by mogła przeczytać [w tym miejscu, Ona może wiedzieć, że nie masz nic do ukrycia i Ci nie grozić wiedząc, że nie zrobiłaś nic złego. Mogłaby spróbować zrozumieć, iż popełniła błąd oskarżając Cię o "czepialstwo" i obrażanie].
    To chyba wszystko. Dalej nie wiem co powiedzieć... Sorki jeśli coś pomieszałam, ale ta sprawa jest zbyt skomplikowana [dlatego wszystko sobie rozpisałam, aby chociaż częściowo to ogarnąć xD]

    ~~Log*ś~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... kiedyś chyba było inaczej, tak mi się przynajmniej wydaje. Ale teraz... jest jak jest. Przecież ja nie chodziłam za nią wszędzie, nie pisałam tego jakoś wrednie ;-;
      Ta, obrona, którą ona uznała za atak... nie no, nie ogarniam dziewczyny ;-; co, miałam jej wprost napisać "bronię Cię"?
      Właśnie, powtarzałam to już tyle razy, że powoli ten tekst wychodzi mi bokiem - TE KOMENTARZE SĄ PUBLICZNE. Nie wiem, może wypadało się zastanowić, zanim mnie oskarżyła? Wgl wychodzi na to, że myślała, że może mnie napastować bezkarnie... no cóż... podałabym jej też link do tego wpisu, ale mnie zablokowała, a Was nie chcę narażać [wiem, jak zareagowała na wiadomości od dziewczyn z mafii, i to nie jest nic miłego], więc spięłam zad i coś wstawiłam, z linkiem w opisie, może wejdzie ;-;
      Nic nie pomieszałaś xd

      Usuń
  10. Ja tylko napisałam jej pod dwoma pracami, a ona mi na priv "Nie rób siary dzieciaku", czy jakoś tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... to chyba mówi samo za siebie ;-;

      Usuń
    2. A potem mnie bloknęła

      Usuń

♦ jeśli odpowiadasz na czyjś komentarz, korzystaj z opcji "Odpowiedz", znajdującej się pod każdym komentarzem
♦ jeśli komentujesz jako Anonim, pamiętaj, żeby się podpisać [wystarczy mi nawet jedna literka]
♦ hejty - przeważnie je zostawiam, czasami zdarzy mi się odpowiedzieć
♦ szanuję konstruktywną krytykę, a nie zwyczajny hejt
♦ ostateczna decyzja, czy dany komentarz zostanie opublikowany, należy do mnie
♦ wulgaryzmy [akceptuję tylko te w obcym języku, np. angielski, niemiecki] - jeden/dwa ~ ok, co drugie słowo wymagające cenzury ~ niestety, albo użyjesz magii gwiazdek lub innych słów, inaczej komentarz raczej się nie pojawi
♦ "Super blog, wpadnij do mnie " - niestety, takich komentarzy nie publikuję